Wczorajsze posiedzenie Rady Gabinetowej skończyło się już po 45 minutach. Prezydent Lech Kaczyński stwierdził, że rząd przedstawił same ogólniki dotyczące naprawy systemu ochrony zdrowia. Natomiast zdaniem premiera, prezydent nie miał cierpliwości do słuchania szczegółów. Pomysły rządu na reformę systemu ochrony zdrowia, czyli projekt przekształcenia szpitali w spółki, wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych oraz podzielenie świadczeń zdrowotnych na finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, refundowane tylko w części i całkowicie odpłatne dla pacjenta, nie uzyskały akceptacji prezydenta.

Zdecydowanie negatywnie odniósł się on do projektu ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych.

- Ich wprowadzenie doprowadzi do jeszcze większego podziału pacjentów - argumentował prezydent.

Natomiast w opinii premiera Donalda Tuska, zawetowanie ustawy o dobrowolnych ubezpieczeniach dodatkowych utrudniłoby przygotowanie całego pakietu ustaw zdrowotnych, które mają zmienić finansowanie systemu lecznictwa.

Michał Kamiński, ekspert ds. ochrony zdrowia Konfederacji Pracodawców Polskich (KPP), podkreśla jednak, że weto prezydenta nie przekreśla szans na uchwalenie ustawy.

- Rząd musiałby jednak przekonać do projektu przynajmniej część posłów spoza koalicji - mówi Michał Kamiński.

Z kolei zdaniem Urszuli Michalskiej, przewodniczącej Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia, brak zgody prezydenta na przekształcenia szpitali w spółki jest zrozumiały.

- Mam nadzieję, że projekt ustawy w tej sprawie nie zostanie uchwalony, chociażby dlatego, że nie ma w nim w ogóle mowy o programach osłonowych dla pracowników przekształcanych placówek - mówi Urszula Michalska.

Premier zapowiedział jednocześnie, że w najbliższy poniedziałek odbędzie się tzw. biały szczyt, na którym spotkają się zarówno przedstawiciele związków zawodowych pracowników służby zdrowia, samorządów medycznych, jak i ministrów Kancelarii Prezydenta.

Dominika Sikora

dominika.sikora@infor.pl