Zamiennik zamiast oryginału

Najprostszym sposobem obniżenia wydatków jeszcze na etapie wypisywania recepty jest poproszenie lekarza o tańszy odpowiednik leku oryginalnego. Takiej zamiany można też dokonać w aptece, gdzie wiadomo, jakie są dokładnie różnice w cenach.

Może to być zarówno produkt polski, jak i tańsze leki z zagranicy, pochodzące z tzw. importu równoległego (wtedy niekoniecznie zamienniki). Przy często stosowanych medykamentach, np. przeciwbólowych, wystarczy dobrać preparat o tym samym składzie i dawce.

Jednak nie zawsze lek lekowi równy, nawet jeśli ma ten sam lub zbliżony skład. W Polsce nie doczekaliśmy się listy preparatów, które nie powinny być wymieniane bez konsultacji lekarskich. Na pewno samodzielnie lepiej nie zamieniać leków na cukrzycę czy przyjmowanych po przeszczepie oraz przepisanych dzieciom lub kobietom w ciąży.

Są też grupy uprawnionych, które lek mogą dostać nawet darmo, jeśli pokażą odpowiednie dokumenty. Poza inwalidami wojennymi, ich żonami czy wdowami są to np. honorowi dawcy krwi i przeszczepów.

Jeżeli leki kupujemy często, warto poszukać promocji. Część aptek stosuje niższe ceny dla seniorów, np. w wybrane dni tygodnia. Dość popularne są też karty rabatowe dla stałych klientów uprawniające do zniżek. Wynoszą one od 5 do 10 proc.

Podobną ofertę zaczynają tworzyć banki. Ostatnio bank PKO BP uruchomił nowe konta dla seniorów. Osoby po 60. roku życia dostają dzięki nim zniżki w sieci aptek Dbam o Zdrowie sięgające nawet 99 proc. ceny przy lekach na receptę. Część poniesionych na leki wydatków można też odzyskać, jeśli mamy polisę zdrowotną lub ubezpieczenie na życie, np. w PZU Życie z opcją refundacji leków.

Internet

Od przyszłego roku wiele możliwości tego typu zakupu leków zniknie, bo refundowane preparaty będą mieć sztywne ceny identyczne w całym kraju. Ale pozostałe leki, do których fundusz nie dopłaca, będą z promocjami jak teraz.

Wygodnym sposobem obniżenia kosztu zakupu jest także nabywanie leków przez internet, choć w ten sposób dostępne są właściwie tylko leki wydawane bez recepty. W sieci lek kupimy zwykle o 15 – 30 proc. taniej, ale musimy pamiętać o kosztach transportu. Ceny w różnych aptekach internetowych możemy porównać np. w serwisie Ceneo.pl, gdzie 53 apteki wystawiają ponad 33,4 tys. różnych produktów – od leków po dermokosmetyki.

Kupując leki przez internet, trzeba pilnować, by sprzedawała je legalnie działająca apteka, a nie zwykły sklep. Wtedy mamy pewność, że lek jest oryginalny, był dobrze przechowywany i dowieziony do nas w takiej temperaturze, jakiej wymaga producent. Ze statystyk UE wynika, że duża część leków sprzedawanych przez internet może być podrobiona.

W żadnym razie leków nie wolno kupować na bazarach. Nawet gdyby okazało się, że przypadkiem trafiliśmy na lek oryginalny, to pewnie był przechowywany w niewłaściwych warunkach. Lepiej też nie kupować leków na zapas – potem i tak w dużej części są wyrzucane.

Więcej o rynku farmaceutycznym czytaj w dodatku „Moja Firma”