Kobieta, której ciąża przebiega bez żadnych powikłań, może się zdecydować na poród w domu. W takiej sytuacji położna asystująca przy nim i tak musi powiadomić szpital o dniu rozwiązania. Wbrew początkowym zapowiedziom resortu zdrowia nowe rozporządzenie nie określa porodu w domu jako świadczenia gwarantowanego. Tym samym kobiety, które się na niego zdecydują, zapłacą z własnych pieniędzy. Ministerstwo nie wyklucza, że w przyszłości będzie finansowany przez NFZ.
Nie tylko lekarz, lecz także położna może sprawować opiekę medyczną nad kobietą w ciąży, w czasie porodu oraz w okresie połogu. Warunkiem jest ich prawidłowy przebieg. Takie zmiany wprowadza rozporządzenie ministra zdrowia z 23 września 2010 r. w sprawie standardów postępowania oraz procedur medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem (Dz.U nr. 187, poz. 1256).
– Określenie przez resort zdrowia po raz pierwszy w formie rozporządzenia standardów postępowania w zakresie tzw. opieki okołoporodowej ma spowodować zwiększenie bezpieczeństwa kobiet w ciąży, w czasie porodu i połogu, a także wzmocnić ich prawa jako pacjentów – mówi Grażyna Iwanowicz-Polus z Polskiego Towarzystwa Położnych.
Rozporządzenie określa przede wszystkim, jaka opieka (częstotliwość, zakres badań) musi być zapewniona kobiecie w poszczególnych fazach ciąży, porodu i połogu (ten trwa do 6. tygodnia po porodzie). Po pierwsze przyszła mama sama wybierze, kto ma nad nią sprawować opiekę. Po drugie będzie mogła wybrać miejsca porodu, a także pozycję, w której chce rodzić. To oznacza, że jej dziecko będzie mogło narodzić się nie w szpitalu, ale w domu (pod fachową opieką). Po trzecie personel medyczny – lekarz, pielęgniarka, położna – musi przestrzegać jej praw jako pacjenta. Oznacza to, że kobieta musi mieć zapewnioną pełną informację o metodach łagodzenia bólu, warunki porodu, nie można naruszać jej poczucia prywatności i intymności, a personel medyczny musi kontaktować się z nią z szacunkiem.
2 – 4 tys. zł to koszt zorganizowania porodu w warunkach domowych
1: sylwia z IP: 31.174.225.* (2011-09-06 19:24)
nie źle... myślałam że urodzę w domu gdyż sama myśl o porodzie w szpitalu i wszystkich czynnościach z tym związanych przyprawia mnie o palpitację mimo że to mój 4 poród ale przedstawiony koszt porodu w domu całkowicie zniechęca!!!tylko niech mi ktoś powie co tyle kosztuje?ja rozumiem położnej wypada zapłacić za to ale aż tyle... w końcu powinni to refundować chociażby dlatego że nie muszą utrzymywać kobiety i dziecka w szpitalu minimum 3 doby a to już oszczędność
2: ja z IP: 212.106.27.* (2012-01-09 19:23)
ehh myślę, że to nie położnej płacisz tyle ale oni biorą pod uwaę inne rzeczy, na pewno coś do domu musisz zakupić, przygotować się itd.
3: alka z IP: 77.254.245.* (2012-02-26 11:31)
no oczywiście, że to nie położna bierze całą sumę - Ty musisz się przygotować (np. prześcieradła itp rzeczy...grosz do grosza i się zbiera), poza tym sprzęt jest b.drogi.(zobacz ile kosztuje podstawowa walizeczka - z tys-2tys zł)a ona musi przynieść wiele rzeczy do Ciebie. Położna za te pieniądze zapewne liczy leki (może ich nie zużyje w Twoim przypadku ale musi je mieć i wymieniać regularnie żeby nie utraciły daty ważności), narzędzia jednorazowego użytu+takie które podlegają sterylizacji (za którą się płaci), sprzęt, chociażby głupie olejki do masażu ile kosztują...,położna ma umowę z pogotowiem więc też wnosi zapewne opłatę, że są do jej dyspozycji a na pewno płaci za ewentualny przewóz...i nie oszukujmy się - w PL nie ma nic za darmo - na pewno musi się rozliczyć z tego, że przyjęła taki poród jak każdy kto posiada własną działalność. Jak widzisz...nazbiera się tego...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.