– Wtedy otrzymują informacje za darmo, a za interpretacje muszą zapłacić. W ubiegłym roku takich pytań mieliśmy 200, zaś wniosków o interpretacje zaledwie 11 – mówi Beata Leszyk, kierownik referatu w wydziale ubezpieczeń i składek w oddziale ZUS w Zielonej Górze.

Jej zdaniem przedsiębiorcy zapominają jednak, że dzięki interpretacjom mają pewność, że właściwie zastosują przepisy. Jeśli będą przestrzegać zawartych w niej wytycznych, nie mogą zostać obciążeni jakimikolwiek karami administracyjnymi lub finansowymi. Oznacza to, że ZUS nie będzie mógł dochodzić od przedsiębiorcy np. odsetek za zwłokę czy wymierzyć mu dodatkowej opłaty w wysokości do 100 proc. nieopłaconych składek.

Niewłaściwe podmioty

Wnioskodawcy mają też problem z ustaleniem, kto może się ubiegać o interpretację ZUS. Z przyczyn formalnych zakład nie rozpoznaje około 30 proc. wniosków. W ubiegłym roku do oddziału ZUS w Białymstoku wpłynęło 66 wniosków, a oddział wydał 42 decyzje. W Lublinie było ich odpowiednio 90 i 28. W 18 przypadkach tamtejszy oddział ZUS odmówił wydania decyzji z powodów formalnych.

– Robimy tak, gdy o interpretację występowały podmioty nieuprawnione, np. organy i urzędy administracji państwowej lub samorządowej – mówi Beata Leszyk.

Czasami o interpretację występują stowarzyszenia czy spółki cywilne, choć prawo tego zabrania. Z wnioskiem o wydanie pisemnej interpretację może bowiem wystąpić jedynie przedsiębiorca. Może się o nią też ubiegać osoba prowadząca biznes, ale niezatrudniająca pracowników, spółka jawna, partnerska, komandytowa lub jednoosobowa spółka z o.o. Prawo to nie przysługuje natomiast np. wspólnikom spółki.

Wyjątkiem jest spółka cywilna. Nie może ona wystąpić z wnioskiem, ale za to będzie miał do tego prawo jej wspólnik.

Zdarza się też, że firmy nie uiszczają opłaty za wniosek o interpretację (w wysokości 40 zł). W takiej sytuacji ZUS go nie rozpatrzy. Dla przykładu w Białymstoku z tego powodu nie rozpatrzono 15 wniosków.

Nie w tej sprawie

Do tamtejszego oddziału wpływały też wadliwe wnioski, które dotyczyły spraw emerytalnych lub zasiłkowych. Zakład nie wydaje bowiem interpretacji w tym zakresie, podobnie jak w sprawach dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego (w sprawach tego ubezpieczania właściwy jest NFZ).

– Odmawiamy wydania decyzji także wówczas, gdy pytania dotyczą składania i wypełniania dokumentów ubezpieczeniowych – mówi Małgorzata Paszt, kierownik samodzielnego referatu wydawania pisemnych interpretacji w oddziale ZUS w Lublinie.

ZUS jest natomiast zobowiązany odpowiadać na pytania o podleganie ubezpieczeniom społecznym oraz podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Z ZUS można też uzyskać odpowiedź w sprawie oprocentowania tych składek.

Zdaniem ekspertów interpretacje, jakie wydaje ZUS, dotyczą ważnych zagadnień ubezpieczeniowych.

– Niestety nie są one dostępne dla wszystkich. Zna je jedynie wnioskodawca. To złe rozwiązanie, bo ich upublicznienie pomogłoby uniknąć błędów kadrowym obsługującym inne firmy – mówi Adam Ambrozik z Pracodawcy RP.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy z oddziałów ZUS, wynika, że interpretacje dotyczą na przykład tego, czy emeryt zatrudniony na podstawie umowy-zlecenia podlega ubezpieczeniom społecznym albo czy podlega nim osoba będąca na zleceniu i zatrudniona na podstawie umowy o pracę u innego pracodawcy. Interpretacje tłumaczą też, jak rozliczać składki w miesiącu wypłaty wynagrodzenia. Zdarzają się też pytania, czy osoba wykonująca działalność gospodarczą ma prawo do opłacania składek od obniżonej podstawy wymiaru (30 proc. płacy minimalnej).

Odwołanie od decyzji ZUS

ZUS ma obowiązek udzielić przedsiębiorcy pisemnej interpretacji bez zbędnej zwłoki, jednak nie później niż w ciągu 30 dni od dnia otrzymania kompletnego i opłaconego wniosku. Zakład udziela interpretacji, wydając decyzję.

Przedsiębiorca, który uzna, że stanowisko ZUS jest błędne, ma prawo zaskarżyć tę decyzję do właściwego sądu pracy. Potwierdził to Sąd Najwyższy (SN) w orzeczeniu z 6 kwietnia 2011 r. (II UK 331/10). SN uznał, że do rozpoznania odwołania od decyzji o interpretację dokonaną przez ZUS właściwy jest sąd pracy i ubezpieczeń społecznych, a nie prezes ZUS albo sąd administracyjny. To pierwsze rozstrzygnięcie SN w tego typu sprawie. Do tej pory zdarzało się, że sądy odmawiały przedsiębiorcom rozpoznawania ich odwołań od decyzji ZUS.