Mariusz Miszkiel jest osobą niepełnosprawną z orzeczonym lekkim stopniem niepełnosprawności. W ubiegłym roku rozpoczął studia doktoranckie na wydziale socjologii Uniwersytetu w Białymstoku. Pisze pracę doktorską o społecznych i ekonomicznych problemach osób niepełnosprawnych. Chce ubiegać się o unijne stypendium dla doktorantów, które zamierza częściowo przeznaczyć na cele socjalne.

– W urzędzie marszałkowskim odradzono mi to, ponieważ fundusze wypłacane są na cele naukowe, a nie na wydatki socjalne – mówi Mariusz Miszkiel.

Elżbieta Romańczuk, dyrektor Departamentu EFS w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Podlaskiego, mówi, że nie jest to prawdą.

– Pomoc dla doktoranta jest co prawda stypendium naukowym, ale może być przeznaczona na dowolny cel związany z przygotowaniem pracy doktorskiej – podkreśla Elżbieta Romańczuk.

Dodaje, że niektóre uczelnie, które w tym województwie pozyskały dofinansowanie z UE, dopuszczają przeznaczenie go np. na wynajęcie mieszkania, jeżeli dana osoba nie ma żadnych dochodów.

Warunkiem przyznania pomocy naukowcowi jest jednak kształcenie się na kierunku uznanym za ważny dla rozwoju województwa oraz udokumentowanie osiągnięć naukowych w danej dziedzinie. Każdy region musiał opracować Regionalną Strategię Innowacji i każdy uznaje inny obszar nauki za priorytetowy. W województwie podlaskim socjologia jest jedną z takich priorytetowych dziedzin.

Warunki przyznawania stypendium są jednak zróżnicowane regionalnie. Sandra Wyborska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, twierdzi, że ta sama osoba w tym regionie nie spełniłaby wymogów. Region postawił przede wszystkim na rozwój kierunków technicznych, a socjologia nie jest jego priorytetem.

– Eksperci oceniając wnioski biorą pod uwagę przede wszystkim liczbę publikacji naukowych i kontakty z firmami zewnętrznymi. Obawiam się, że ta osoba otrzymałaby za mało punktów, żeby otrzymać stypendium – podkreśla Sandra Wyborska.

Różnice regionalne dotyczą także stopnia zawansowania studiów doktoranckich. Na przykład w województwie pomorskim pomoc przysługuje osobom, które mają już otwarty przewód doktorski. Natomiast w województwie lubuskim stypendia przysługują nie tylko takim osobom ale także uczestnikom studiów doktoranckich bez otwartego przewodu.

60 tys. zł rocznie może otrzymać maksymalnie doktorant z PO KL