Od 1 września nauczyciele otrzymają kolejną podwyżkę. Wtedy kwota bazowa określona w ustawie budżetowej, która jest podstawą wyliczania średniego wynagrodzenia nauczycieli, wzrośnie z 2446,82 zł do 2618 zł.

Wcześniej jednak resort edukacji narodowej musi zmienić załącznik do rozporządzenia z 31 stycznia 2005 r. w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy (Dz.U. nr 22, poz. 181 z późn. zm.). Projekt jego nowelizacji trafił już do konsultacji. W przyszły poniedziałek w resorcie edukacji mają się odbyć negocjacje w tej sprawie ze związkami zawodowymi nauczycieli. Te domagają się wyższego wzrostu płac.

– W rozporządzeniu rząd proponuje 7-proc. podwyżkę pensji zasadniczej. Związkom trudno będzie wynegocjować z samorządami podobny wzrost dodatków, które wpływają na średnie płac – mówi Krzysztof Baczyński, wiceprezes Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Jego zdaniem udział wynagrodzenia zasadniczego w płacy całkowitej powinien więc wzrosnąć więcej niż o 7 proc.

Rząd proponuje, żeby stażyści z wykształceniem wyższym magisterskim i przygotowaniem pedagogicznym otrzymali 143 zł podwyżki, nauczyciele kontraktowi – 147 zł, a mianowani – 167 zł. Najwyższy wzrost czeka nauczycieli dyplomowanych – 196 zł.

W efekcie pensja zasadnicza stażysty wyniosłaby 2182 zł, kontraktowego – 2246 zł, mianowanego – 2550 zł, a dyplomowanego – 2995 zł.