Aż 10 lat więzienia ma grozić przedsiębiorcy za nielegalną pracę cudzoziemca. Firma zatrudniająca obcokrajowców bez zezwoleń nie weźmie udziału w przetargu. Ponadto nielegalne zatrudnianie cudzoziemców pozbawi przedsiębiorcę unijnej dotacji
Publikacja: 22 marca 2011, 03:00
Z roku na rok przybywa w Polsce pracujących cudzoziemców. Część firm zatrudnia ich nielegalnie. Potwierdzają to chociażby kontrole inspekcji pracy. Eksperci wskazują, że ze względu na rosnące potrzeby polskiego rynku przy jednoczesnym ubytku rodzimych specjalistów liczba pracujących obcokrajowców wciąż będzie rosła. Chodzi więc o to, żeby pracowali, ale jednocześnie żeby firmy nie łamały przepisów. Te, które będą zatrudniać ich nielegalnie, muszą się liczyć z kolejnymi karami.
Takie zmiany przewiduje projekt założeń do ustawy o sankcjach dla podmiotów zatrudniających obywateli państw trzecich przebywających na terytorium RP, która ma wejść w życie 20 lipca. Tyle bowiem czasu ma Polska na wdrożenie unijnych regulacji zawartych w tzw. dyrektywie Frattiniego.
Projekt przewiduje, że firmy i osoby prywatne (na przykład rolnicy), którzy zdecydują się na zatrudnienie cudzoziemca spoza UE, będą musiały zażądać od niego ważnego dokumentu (wizy) uprawniającego do pobytu w Polsce. Potem muszą dokument skserować i kopię mieć u siebie przez cały okres jego zatrudniania. Inaczej będą im grozić surowe sankcje. Przede wszystkim finansowe. Już teraz, zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia, firma może za to zapłacić nawet 10 tys. zł. Na podstawie nowych przepisów będą jej groziły dodatkowe kary. Jeśli sąd nie będzie mógł ustalić czasu zatrudnienia i wysokości wynagrodzenia, to przyjmise, że trwało ono co najmniej trzy miesiące, a cudzoziemiec otrzymywał płacę minimalną.
– Instytucja domniemania istnienia stosunku pracy przez trzy miesiące, której celem jest ułatwienie nielegalnie zatrudnionym cudzoziemcom dochodzenia zaległego wynagrodzenia, może prowadzić do nadużyć wobec pracodawców, zwłaszcza w zakresie stosowania przez przedsiębiorców umów cywilnoprawnych – mówi Agnieszka Durlik-Khouri z Krajowej Izby Gospodarczej.
Ponadto firma w ramach sankcji finansowych nie będzie mogła przez trzy lata otrzymać pomocy unijnej, dotacji czy subwencji. A także zaliczyć do kosztów wynagrodzeń cudzoziemców, zaliczek na ich podatek i składek ubezpieczeniowych.
Przedsiębiorca, który zatrudni cudzoziemca bez prawa pobytu, musi się liczyć również z sankcją karną. Grozi mu więzienie od 3 miesięcy do 5 lat. Jeszcze surowsza kara będzie stosowana w przypadku tych przedsiębiorców, którzy uporczywie i wielokrotnie zatrudniają nielegalnie cudzoziemców (w tym małoletnich). W takich sytuacjach będzie im grozić pozbawienie wolności nawet do 10 lat.
– Trzeba zróżnicować odpowiedzialność karną w zależności od tego, czy przedsiębiorca wyzyskiwał cudzoziemca, czy też zatrudniał go nielegalnie, ale jednak godziwie mu zapłacił – mówi Adam Ambrozik z Pracodawców RP.
Dodaje, że może budzić zdziwienie, iż polski ustawodawca chce karać również osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej.
– Przecież dyrektywa zezwala, żeby tego nie robić – tłumaczy Adam Ambrozik.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: alan z IP: 217.97.190.* (2011-03-22 06:51)
A ile za zatrudnianie nielegalnie Polaka? Tego ilu nas jest zatrudnionych na czarno nie wie nikt a jeść nasze dzieci muszą.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.