Urzędy marszałkowskie są zdezorientowane, czy na podstawie Karty nauczyciela można zatrudniać w przedszkolach nauczycieli za pieniądze z UE. Nowe placówki tworzone w ramach projektów Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki (PO KL) muszą bowiem realizować podstawę programową nauczania przedszkolnego.

Jednocześnie w publicznych placówkach nie ma innej możliwości zatrudniania niż na podstawie Karty nauczyciela. Ta stwierdza natomiast, że wynagrodzeń nauczycielom nie można podwyższać ze środków innych niż dochód gminy, a nie są nimi fundusze unijne.

W urzędach marszałkowskich powstała wątpliwość, czy w związku z tym finansowanie wynagrodzeń tej grupy zawodowej w publicznych przedszkolach ze środków innych niż budżetowe jest w ogóle możliwe. Brak takiej możliwości postawiłby pod znakiem zapytania cały program tworzenia za środki UE przedszkoli na wsiach i w małych miejscowościach.

– Koszt wynagrodzeń nauczycieli to największe obciążenie finansowane w przypadku tworzenia przedszkola. Gdyby nie było możliwości pokrycia tych wydatków ze środków UE, zniechęciłoby to samorządy do składania takich projektów – uważa Agnieszka Godlewska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego.

Urzędy wstrzymały się na razie z podpisywaniem nowych umów z gminami, które pozyskały unijne dotacje na tworzenie przedszkoli.

Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej, uspokaja samorządy. W najnowszej interpretacji zwraca uwagę na to, że przepisy ustawy Karta nauczyciela nie ograniczają możliwości finansowania ze środków PO KL pensji nauczycieli przedszkolnych. Można to robić, ale tylko do wysokości ich średniego ustawowego wynagrodzenia.

– Natomiast podwyższenie ich pensji jest możliwe tylko z dochodów własnych gminy – podkreśla minister Katarzyna Hall.

Oznacza to, że wszelkie dodatkowe składniki wynagrodzenia zaplanowane w projekcie, np. jako dodatek motywacyjny, samorządy będą musiały pokryć nauczycielom ze środków własnych.