Wczoraj Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy, które nakazują słuchaczom Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (KSAP) zwracać koszty kształcenia w razie przerwania nauki, są niezgodne z konstytucją. Podkreślił jednak, że premier może się domagać zwrotu kosztów kształcenia w KSAP, jeśli nauka została przerwana z winy słuchacza.

– Niekonstytucyjne jest to, że nie określono wytycznych do wydania rozporządzenia w sprawie opłat za stypendium – mówi Stanisław Biernat, sędzia sprawozdawca TK.

W efekcie art. 8 pkt 2 ustawy o KSAP i par. 11 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z 29 października 1999 r. w sprawie stypendiów i innych kosztów kształcenia w KSAP (Dz.U. nr 90, poz. 1004 z późn. zm.) przestaną obowiązywać po sześciu miesiącach od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw. Stanowią one, że słuchacz musi zwrócić koszty kształcenia, jeśli zrezygnuje po pierwszych ośmiu miesiącach kształcenia. Oddaje wtedy podwójną wysokość stypendium. Wyjątkiem są problemy zdrowotne lub zgoda premiera na przerwanie nauki.

Kształcenie w KSAP trwa 18 miesięcy. W tym czasie słuchacze otrzymują miesięcznie 2,4 tys. zł stypendium. Wykształcenie jednego urzędnika kosztuje blisko 180 tys. zł.