Zaraz po obronie doktoratu polscy doktorzy, którzy chcą rozwijać się naukowo, najczęściej szukają oferty stażu na zagranicznej uczelni. A to dlatego, że tam widzą większe szanse na prowadzenie prac badawczych. Przede wszystkim łatwiej jest znaleźć sponsora badań. Nie bez znaczenia pozostaje również wysokość zarobków osiąganych przez naukowców na zagranicznych uczelniach. W Polsce doktor na stanowisku asystenta zarabia 2,4 tys. zł, w zagranicznej placówce – kilka tysięcy euro.

– Ci, którzy poważnie myślą o nauce, wręcz muszą pojechać na taki staż podoktorski – mówi Michał Pietras, dyrektor do spraw programów finansowanych z funduszy strukturalnych Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (FNP).

Dodaje, że problem pojawia się wtedy, gdy najlepsi naukowcy zachęceni warunkami pracy w innych krajach nie chcą wracać do Polski.

– Tylko w Niemczech przebywa kilkanaście tysięcy polskich studentów i doktorantów. Kolejne kilka w Wielkiej Brytanii –s mówi Michał Pietras.

To dla nich Fundacja na rzecz Nauki Polskiej (FNP) prowadzi program Homing Plus. W jego ramach naukowcy, którzy chcą wrócić do Polski, mogą otrzymać rocznie 80 tys. zł na badania naukowe oraz stypendium w wysokości 5 tys. zł miesięcznie nawet przez trzy lata. Aby taką pomoc dostać, należy do 15 marca złożyć wniosek za pośrednictwem elektronicznego formularza do FNP.

Z programu mogą skorzystać osoby, które mają co najmniej stopień naukowy doktora i są na wczesnym etapie kariery naukowej (do czterech lat po doktoracie) oraz przebywały za granicą nieprzerwanie co najmniej dziewięć miesięcy (prowadząc badania naukowe). Dodatkowo pracują w Polsce w jednostce prowadzącej badania naukowe lub uzyskały z niej promesę zatrudnienia co najmniej na czas projektu. Ten wymóg sprawia najwięcej kłopotów aplikującym o pieniądze z FNP. Przy ocenie wniosków będzie brany pod uwagę dorobek naukowy doktora z ostatnich czterech lat oraz projekt badawczy, który zamierza zrealizować.