Na ich wniosek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko Izbie.

Konflikt pojawił się, gdy Naczelna Izba Lekarska zobowiązała lekarzy do zaprzestania stosowania i propagowania nienaukowych środków farmaceutycznych o niepotwierdzonej skuteczności, jakimi – według izby – są produkty homeopatyczne. W ramach akcji lekarze zorganizowali nawet happeningi, podczas których publicznie łykali duże ilości środków homeopatycznych. W ten sposób chcieli udowodnić, że nie działają.

– Artykuł 57 kodeksu etyki lekarskiej zakazuje lekarzowi posługiwać się metodami niezweryfikowanymi naukowo. Leczenie homeopatią jest niezgodne z tą zasadą – mówi Katarzyna Strzałkowska, rzecznik NIL.

Homeopatię zapoczątkował w XIX w. niemiecki lekarz Samuel Hahnemann. Polega ona na leczeniu chorób mikroskopijnymi dawkami silnie działających substancji, które w dużych dawkach wywołują objawy tych chorób.

Choć izba walczy z homeopatią od dwóch lat, jak dotąd lekarze nie przejęli się tym specjalnie. Kursy homeopatii ukończyło 6 tysięcy medyków. – Stanowisko izby nie ma mocy prawnej. Leki homeopatyczne są dopuszczone do obrotu, niektóre wydawane są nawet na receptę. Lekarz zgodnie z kodeksem etyki lekarskiej ma prawo dobierać takie metody i leki, jakie uważa za najbardziej bezpieczne i skuteczne – mówi Ewa Wojciechowska, okulistka i zarazem prezes Polskiego Towarzystwa Homeopatii Klinicznej.

Do UOKiK trafił 80-stronicowy wniosek Izby Gospodarczej „Farmacja Polska” przeciw Izbie. – Medycyna homeopatyczna oparta jest na 150-letnim doświadczeniu. Gdyby nie działała, nikt by jej nie stosował – mówi Irena Rej, prezes izby. Podkreśla, że homeopatia uznana jest na całym świecie.

UOKiK wyda decyzję za pięć miesięcy, ale lekarze już mogą się cieszyć z powodzenia akcji. Sprzedaż leków homeopatycznych w 2009 r. wyniosła 146 mln zł, w ubiegłym spadła do 121 mln zł. Wartość sprzedaży pozostałych leków w aptekach wzrosła z 19 398 mld zł w 2009 r. do 20 mln w 2010 r.