Wczoraj rozpoczęły się prace sześciu specjalnie powołanych podzespołów do spraw reformy systemu emerytalnego służb mundurowych. Zespoły te mają opracować m.in. zasady ustalania stażu pracy uprawniającego do świadczenia emerytalnego, wieku emerytalnego, sytuacji żołnierzy zatrudnionych na kontraktach w wojsku. Niezbędne jest także określenie wskaźnika wzrostu emerytury za każdy rok służby ponad limit stażu oraz podstawy wymiaru emerytury i specjalnych dodatków oraz uprawnień w służbach mundurowych. W skład tych zespołów wchodzą nie tylko przedstawiciele rządu, związków zawodowych, ale także eksperci.

– W takich małych zespołach łatwiej jest rozmawiać merytorycznie – mówi Mariusz Tyl, przewodniczący NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Jednocześnie podkreśla, że wszystkie związki są gotowe do rozmów z rządem, lecz proponowane rozwiązania nie mogą być krzywdzące dla nowo wstępujących do służby funkcjonariuszy.

– Trudno sobie wyobrazić, żeby maturzysta wstępujący do straży czy policji w wieku 20 lat miał służyć do osiągnięcia 55 lat. W praktyce oznaczałoby, że taka osoba przechodząc na emeryturę miałaby nie 25, a 35 lat służby. W stosunku do dzisiejszych przepisów ten wiek byłby wydłużony trzykrotnie – dodaje Mariusz Tyl.

Związkowcy zwracają uwagę, że z rządem będą także rozmawiać o wysokości zasiłku wypłacanego chorym funkcjonariuszom i żołnierzom.