Osoby zatrudnione na etacie, które przebywały na urlopach wychowawczych i prowadziły działalność gospodarczą, mają możliwość umorzenia składek na Fundusz Pracy za okres od 1 stycznia 1999 r. do końca sierpnia 2009 roku. Zainteresowani mogą składać wnioski od 1 lutego do 1 sierpnia tego roku. Możliwość umorzenia składek wprowadziła ustawa z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 257, poz. 1725).

– Wnioski skierowane do ZUS po 1 sierpnia 2011 r. nie będą rozpatrywane – przestrzega Anna Staszyńska, zastępca dyrektora w departamencie realizacji dochodów w centrali ZUS.

Jak sprawdziliśmy w oddziałach ZUS, na razie nie ma zainteresowania tymi umorzeniami. Tak jest na przykład w Sosnowcu, Poznaniu czy Radomiu.

– Nie wpłynął jeszcze żaden wniosek – mówi Wiesława Sadowska-Golka z oddziału ZUS w Radomiu.

Tłumaczy to tym, że kobiety mogą od niedawna ubiegać się o umorzenie i mają jeszcze ponad pięć miesięcy, żeby to zrobić.

Zainteresowani mogą domagać się umorzenia zarówno niezapłaconych składek, jak też naliczonych z tego tytułu odsetek.

Osoby, które się spóźnią, będą mogły jedynie starać się w ZUS o rozłożenie długu na raty. Muszą jednak pamiętać, że ZUS nie musi zgodzić się na układ ratalny. Wtedy od razu z własnej kieszeni będą musiały spłacić dług.

Kobiety, które przebywały na urlopach macierzyńskich i wychowawczych już wcześniej, do 1 września 2010 roku, mogły ubiegać się o umorzenie innych należności składkowych. Cześć z nich tego nie zrobiła i obecnie ZUS wymaga od nich zaległych składek.

– O umorzenie należności na Fundusz Pracy mogą ubiegać się też te osoby, które w ubiegłym roku nie złożyły wniosku dotyczącego innych składek – mówi Marlena Nowicka z I oddziału ZUS w Poznaniu.