statystyki

Po czterech latach stała umowa o pracę. Pakiet antykryzysowy będzie działał dłużej?

autor: Aleksandra Kurowska04.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 04.02.2011, 11:02
  • Wyślij
  • Drukuj

Pracodawcy chcą pójść ze związkowcami na układ w sprawie prawa pracy i przedłużyć działanie pakietu antykryzysowego.

reklama



reklama


Przedsiębiorcy zaproponują dziś związkom zmiany w kodeksie pracy, które utrwalą cześć regulacji ustawy antykryzysowej – dowiedział się „DGP”. Najbardziej zależy im na tym, by mogli nadal w porozumieniu z pracownikami stosować elastyczny sposób rozliczania czasu pracy. W zamian deklarują ustępstwa w przekształcaniu czasowych umów o pracę w stałe: byłyby automatycznie zmieniane w umowy na czas nieokreślony po czterech latach pracy.

Okazją do dyskusji będzie piątkowe spotkanie zespołu komisji trójstronnej, który monitoruje stosowanie pakietu antykryzysowego.

Jeśli się nie porozumieją, ustawa dająca pracodawcom więcej swobody wygaśnie z końcem tego roku.

– Przyjmując rozwiązania, sam rząd zastrzegał, że jeśli część z nich się sprawdzi, mogłyby zostać na stałe wpisane do kodeksu pracy – przypomina Jacek Męcina, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” i były wiceminister pracy. Lewiatan przeprowadził wśród swoich członków sondę i okazało się, że bardzo zależy im na elastycznym rozliczaniu czasu pracy. Najczęściej stosowany jest jednomiesięczny, a ustawa antykryzysowa dopuszcza, aby w porozumieniu ze związkami lub z pracownikami wydłużyć go nawet do 12 miesięcy.

– Z naszych informacji wynika, że do połowy zeszłego roku z możliwości tej skorzystały 764 firmy – mówi „DGP” Danuta Rutkowska z Państwowej Inspekcji Pracy. Aż 538 firm wybrało właśnie roczny okres rozliczeń. Jak podkreśla Męcina, chodzi o duże firmy i może dotyczyć nawet 600 – 700 tys. pracowników.

– Firmom zależy na tej zmianie, bo roczny okres daje możliwość dostosowania natężenia czasu pracy do sezonowości zamówień. Gdy jest ich wiele, pracownicy mogą pracować np. po 10 godzin dziennie, a więcej wolnego mają w okresach przestoju – mówi Męcina.

Przedsiębiorcy wiedzą, że związki niczego za darmo nie oddadzą. Dlatego w zamian nie będą się sprzeciwiać przywróceniu przepisu, aby trzecia umowa na czas określony stawała się bezterminową. Chcą nawet dorzucić całkiem nowy przepis.

– Niezależnie od liczby umów czteroletnie zatrudnienie byłoby przekształcane w pracę na czas nieokreślony – mówi Męcina. I dodaje, że to przynajmniej w części realizuje postulaty związkowców, którzy od lat zabiegają o takie rozwiązanie. Tyle że woleliby skrócenie okresu pracy na czas określony do 1,5 – 2 lat.

Kolejna propozycja to wprowadzenie do kodeksu pracy umowy projektowej, jaką firmy mogłyby zawierać na czas realizacji konkretnego kontraktu wieloletniego albo korzystania z unijnych środków. – Teraz można skorzystać z zatrudnienia pracownika do wykonania konkretnego dzieła, ale przepisy te wymagałyby dostosowania do obecnych realiów – mówi Męcina.

Kiedy ruszą negocjacje? I związkowcy, i pracodawcy deklarują dobre chęci, podobnie jak resort pracy, który czeka na ich wspólną propozycję.

Ustawa o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców z lipca 2009 r. poza zmianami w czasie pracy i umowach dała także firmom możliwość obniżenia pracownikom wymiaru czasu pracy bez konieczności dokonywania wypowiedzeń zmieniających treść umów o pracę. Pracownicy dostają wtedy niższą pensję uzupełnianą dopłatami z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Ale zaostrzone wymogi w tym przypadku spowodowały, że do końca stycznia podpisano tylko 34 takie umowy, które objęły 1,1 tys. pracowników. Dlatego pracodawcy nie włączyli tych kwestii do dyskusji.

Związkowcy będą ostrożni

Andrzej Radzikowski | wiceprzewodniczący OPZZ

Pracodawcy chcą ze związkowcami zawrzeć układ: roczny okres rozliczania pracy w zamian za automatyczne przekształcanie umów na czas określony w stałe zatrudnienie. To dobry pomysł?

Będziemy dyskutować, ale mamy złe doświadczenia. Już raz nas w tej sprawie oszukano. Teoretycznie stałe zatrudnienie ma następować z automatu po trzech latach pracy, co zapisano w pakiecie antykryzysowym, ale dodano tyle obostrzeń, że nikt z tego nie korzysta.

Teraz miałyby być cztery lata, ale bez haczyków.

Cztery lata to za długo. Nasza wyjściowa propozycja wynosiła 18 miesięcy. Trzy lata to było już ustępstwo. Jest prawidłowość w zmianach w prawie pracy: co dwa, trzy lata się je psuje i za każdym razem oczekuje od związków ustępstw lub przeprowadza zmiany za ich plecami w parlamencie. Nawet jeśli w jakiejś kwestii wymienimy ustępstwa, jak np. w sprawie czterech dni urlopu na żądanie, to po paru latach zapomina się o tym, co zyskali pracodawcy, a oczekuje od nas, że znów oddamy pola.

Czyli propozycja pracodawców ma nikłe szanse?

Tego nie powiedziałem, ale będziemy ostrożni. Pracodawcom zależy na tych 12 miesiącach, ale dla pracowników taka zmiana wcale nie jest neutralna.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 16

  • 1: łukasz z IP: 83.7.14.* (2011-11-16 15:54)

    na chwile obecną nie mogę kupić telewizora na raty nie mówiąc o romącie w domu

  • 2: rtyu z IP: 89.74.213.* (2011-02-06 14:25)

    Tam, spalić Mercedysy szefów a ich samych zgilotynować. Głowy przywiązać do samochodów i ciągnąć przez całe miasto, dla przestrogi.
    Potem zająć się rodziną by żadnych spadkobierców nie było.

  • 3: _autor z IP: 78.8.234.* (2011-02-06 11:56)

    do roby1977 - po co szedłeś do wojska jak cię to meczy ? wojsko jest dla tych co to lubią. Ale może myślałeś, że będzie spokój, gra w tenisa, wszystkie przywileje a może załapiesz sie na wydawanie papieru toaletowego w ciepłej izbie.
    Wracając do tematu. Przepisy o czasie pracy sa zbyt pogmatwane. Według mnie wszystkie szczegóły pracy (warunki) dotyczące możliwości wyzysku pracownika powinny byc opisane w umowie indywidualnej. I wtegy godzisz sie lub nie. Dopasowujesz umowe do własnego życia. Co nie ma w umowie to juz osły nie mogły by ci wyregulować na twoją niekorzyść. Tylko ramy regół a nie miliony knotów w przepisach.

  • 4: Bezczelność tego chamstwa bez granic z IP: 89.74.27.* (2011-02-06 11:53)

    związkowcy nie ulegajcie temu chamstwu i obłudzie pracodawców, chyba ze jesteście z nimi w zmowie i działacie na szkodę ludzi pracy, a wszystko wskazuje ze tak jest.

  • 5: Jacki z IP: 217.173.186.* (2011-02-05 14:51)

    Wszyscy co psiocza na swoich pracodawców i umowy. Niech zajładaja własne firmy, przecież nikt wam tego nie broni!!! Dlaczego tego ludzie nie robią??? Bo prowadzenie firmy to to jest bardzo trudna sprawa!! rAZ JEST KASA RAZ JEJ NIE MA!!

  • 6: kadrówka z IP: 199.48.147.* (2011-02-05 13:27)

    12 miesięczny okres rozliczeniowy - to zaproszenie do złodziejstwa. Po pierwsze jakim cudem pracodawca będzie mógł przewidzieć koniunkturę na rynku pracy za pół roku?. Może w PO korzystają z wróżek, ale reszta ludzi twardo stąpa po ziemi. Więc teraz może kazać pracownikom zapierniczać po 13 godzin na dobę, później sobie splajtuje i zwieje i tyle go będziecie widzieli.
    Tak samo praca po 13 godzin dziennie uwzględnia politykę prorodzinną POkemonów.

    Umowa powinna zawierać na wstępie czas pracy bez mowy o żadnych nadgodzinach czy rocznych okresach rozliczeniowych.
    Żeby porównać skalę pomyślcie do tej pory dla czasu równowaznego był miesięczny okres rozliczeniowy, POkemony wprowadziły roczny. Normalne robienie sobie jaj z pracowników.

  • 7: roby1977 z IP: 109.243.69.* (2011-02-05 08:50)

    Jak się nie podoba w cywilu to zapraszamy do MONu !!!
    Tu same przywileje i nieróbstwo na maxa, no i super wyjazdy na wycieczki do Afganistanu - Zapraszamy !!!

    Drodzy państwo w MONie od zawsze jesteśmy do dyspozycji 24h/dobę - więc o co to halo ???
    Potraficie krytykować i wytykać wszystkim, a jak was coś dotyka to wtedy dopiero rozumiecie co się dzieje.

  • 8: Zniesmaczony z IP: 188.121.6.* (2011-02-04 19:01)

    Jak przewodniczący OPZZ może nie znać tak ważnego szczegółu ustawy jak to , że umowy na czas określony nie mogą byc łącznie dłuzsze niż 2 lata . Natomiast Pan Andrzej mówi o 3 latach .Jeśłi tacy ludzie za nas walczą to w sierpniu pewno stracę prace. Wtedy kończy mi się umowa , minie dokładnie 2 lata od wejścia ustawy antykryzysowej w życie. Szacun wielki dla tego , kto to wymyślił

  • 9: aida z IP: 195.75.244.* (2011-02-04 15:51)

    no właśnie ..a ja 6 lat i dalej nie mam umowy na stałe ( gdyby nie ta ustawa tobym już po 3 umowie miała na stałe umowę ale akutrat zachciało się buble wprowadzac w życie ) ,oby tak do emerytury i żaden bank nie udzieli mi kredytu na mieszkanie :( antykryzysowe buble!!! nie wspierające wogóle polityki rodzinnej pracowników .

  • 10: Darek z IP: 88.220.144.* (2011-02-04 15:35)

    Czyli znowu przedłużą umowy na czas określony o 4 lata (juz dwa były z ustawy kryzysowej) .Mam przykład na sobie - już 8 lat pracuję , a nadal umowa na czas określony.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama