Pracownik, który stracił pracę i nie podjął innej, albo osoba, która nie jest zatrudniona, może zarejestrować się w powiatowym urzędzie pracy jako bezrobotny. Ma wtedy prawo do ubiegania się o zasiłek. Pod warunkiem że w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania jako bezrobotny łącznie, przez okres co najmniej 365 dni, był zatrudniony za co najmniej minimalne wynagrodzenia, od którego były odprowadzane składki na Fundusz Pracy (FP).

Od 1 lutego 2011 roku o zasiłek będą także mogli ubiegać się samozatrudnieni, którzy zawiesili działalność gospodarczą i w tym czasie zarejestrują się jako bezrobotni. Nie dostaną jednak zasiłku od razu. Prawo do tego świadczenia nabędą po 90 dniach od zarejestrowania jako bezrobotny. Oznacza to, że ci, którzy zawieszą biznes od razu z dniem wejścia w życie nowych przepisów, będą mogli uzyskać prawo do zasiłku najwcześniej od 1 maja 2011 roku. Tak wynika z nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz.U. z 2010 r. nr 257, poz. 1275).

– To dobrze, że ci, którzy zawieszą działalność, będą musieli poczekać na zasiłek trzy miesiące, bo to może ukrócić nadużycia z ich strony – mówi Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju FOR.

Podkreśla, że takie nadużycie może polegać na tym, że bezrobotny jednocześnie pobierałby zasiłek i otrzymywał pieniądze od kontrahentów za sprzedane przez siebie towary i usługi, zanim zawiesił działalność.

Nowelizacja wprowadziła też nowe rozwiązanie dla samozatrudnionych, którzy odroczą termin rozpoczęcia działalności. Także oni będą mogli zarejestrować się jako bezrobotni. Będą posiadać ten status do czasu wskazanej przez siebie daty rozpoczęcia prowadzenia firmy. Te osoby szybciej niż ci, którzy zawieszą biznes, będą mogły uzyskać zasiłek, już po siedmiu, a nie 90 dniach od zarejestrowania.

– To dobrze, że samozatrudnieni będą mieć prawo do zasiłku. Będzie to zgodne z zasadą, aby tak samo traktować wszystkich bezrobotnych, którzy przecież po spełnieniu pewnych warunków mają prawo do ubiegania się o zasiłek – mówi prof. Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego.

Dodaje, że osoby prowadzące biznes, które faktycznie nie mają z niego żadnych dochodów, są w takiej samej sytuacji, jak pracownik, który nie ma za co żyć, bo stracił pracę.

Wiktor Wojciechowski wskazuje, że samozatrudnieni mogą wyłudzać zasiłki, ale zauważa, że tak samo mogą robić inni bezrobotni.

– Urzędnicy powinni kontrolować, czy ktoś bezprawnie nie uzyskał zasiłku – mówi Wiktor Wojciechowski.

1,2 mln osób prowadzi pozarolniczą działalność gospodarczą