Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak chce by, składka zdrowotna stała się częścią podatku dochodowego. Fedak zapewnia, że jest to wyłącznie zmiana sposobu księgowania składki i nie wiąże się ona z podwyżką podatków.
Publikacja: 10 stycznia 2011, 11:26 Aktualizacja: 10 stycznia 2011, 14:22
"System pobierania składek zdrowotnych w naszym kraju jest bardzo kosztowny. Budżet sam sobie wysyła składkę, płacąc na każdym etapie prowizje od przelewów oraz zatrudniając armię urzędników, którzy najpierw księgują składkę w budżecie swojej instytucji, a następnie ją wyksięgowują" - brzmi oświadczenie Fedak.
"Moja propozycja nie dotyczy żadnych zmian w systemie podatkowym. Chodzi jedynie o sprawy techniczne, czyli uproszczenie procedury przekazywania składek" - czytamy w oświadczeniu.
Według minister składka zdrowotna za osobę bezrobotną jest wysyłana przez Ministerstwo Finansów do urzędu wojewódzkiego, następnie z urzędu do starostwa, ze starostwa do powiatowego urzędu pracy, z urzędu pracy do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z ZUS do Narodowego Funduszu Zdrowia. "Tymczasem składka zdrowotna za osobę bezrobotną może być opłacona przez budżet bezpośrednio do NFZ" - podano w oświadczeniu.
"Budżet budżetowi tak płaci. Żadna intencja zmiany w podatkach nie miała miejsca. Tylko chodzi o koszty transakcyjne, czyli o koszty tych wszystkich przelewów" - podkreśliła Fedak.
Rano Fedak powiedziała w TVN24, że "nie ma najmniejszego problemu, żeby uprościć zbieranie w ogóle składki zdrowotnej, które jest kosztowne i także dla budżetu jest bardzo mocno obciążające (...). Może lepiej zapłacić cały podatek, a nie odpisywać tej składki. Wydaje mi się, że takie poprawienie tego systemu byłoby sto razy logiczniejsze".
Minister finansów Jacek Rostowski, pytany na konferencji prasowej o słowa Fedak stwierdził: "tylko się pomyliła". Dodał, że sama minister to sprostowała w sposób kategoryczny i jasny. "Myślę, że została także przez dziennikarza źle zrozumiana" - powiedział.
Ministerstwo zdrowia zaprzeczyło sugestiom na temat rzekomych planów likwidacji ulgi podatkowej z tytułu składki zdrowotnej
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że w związku z wypowiedzią Fedak dla TVN24 PiS złoży wniosek o informację podczas najbliższego posiedzenia Sejmu nt. sytuacji finansów państwa. "Taki wniosek jeszcze dziś złożymy. Po raz kolejny słyszymy, że rząd w sposób dramatyczny szuka możliwości wypełnienia dziury budżetowej" - podkreślił.
Obecnie część składki w wysokości 7,75 proc. zarobków brutto jest potrącane z podatku dochodowego, a 1,25 proc. z pensji. W sumie składka wynosi 9 proc. brutto.
Ministerstwo zdrowia zaprzeczyło sugestiom mediów na temat rzekomych planów likwidacji ulgi podatkowej z tytułu składki zdrowotnej czy zmiany systemu finansowania NFZ ze składkowego na budżetowy.
Ani w ministerstwie zdrowia, ani na forum Rady Ministrów nie toczyły się i nie toczą się żadne prace czy rozmowy dotyczące takich zmian - głosi przekazane PAP oświadczenie wiceministra zdrowia Jakuba Szulca.
"Również na szczeblu międzyministerialnym, pomiędzy Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Pracy i Polityki Społecznej nie odbywały się żadne dyskusje dotyczące likwidacji ulgi zdrowotnej" - czytamy w oświadczeniu.
1: apud z IP: 87.101.32.* (2011-01-10 12:25)
FEDAK co jaszcze do jasnej ciasnej nam zabierzesz? wprować sobie podatek od krzesła
2: Miły z IP: 62.87.131.* (2011-01-10 12:26)
Gratuluję i pytam, co z przedsiębiorcami opłacającymi dodatkowo składkę zdrowotną i zatrudnionymi na umowę o pracę. Rozumiem, że jeżeli z tytułu działalności nie osiągają dochodów to nie płacą także podatku dochodowego zwanego składką zdrowotną? Jeżeli tak ma być, to się godzę :) Wątpię jednak aby na to wpadła, do tego trzeba inteligencji i panoramicznego spojrzenia...
3: DO: APUD z IP: 80.55.17.* (2011-01-10 12:50)
Szanowny Panie/Pani
Proszę czytać ARTYKUŁY a nie tytuły jakkolwiek kontrowersyjnie brzmią. SKŁADKA NIE BĘDZIE ZABRANA ALE BĘDZIE ZMODYFIKOWANY (moim zdaniem b. korzystnie) SYSTEM POBORU.
Niestety to 'uproszczenie' wymagałoby zmian w kilku jeśli nie kilkunastu normach, a to już może przerosnąć jednego ministra..
4: ZWODZONY.. z IP: 84.10.74.* (2011-01-10 12:54)
Dlaczego utrzymuję się absurd..i wmawia się POLAKOM,ŻE ..Składka zdrowotna z naszych podatków odprowadzana do NFZ wynosi 7,75% .Ale z WŁASNEJ KIESZENI DOPŁACAMY../JUŻ SIĘ ZAGUBIŁEM,bo to chyba Miller wykombinował..co roku zwiększano o 0,25 %..CHYBA O TO CHODZIŁO!.Żeby PODATNICY pogubili sie w tych kombinacjach/ doszło do w sumie 9%.TO NIECH TE 9% przekażą..ale z płaconych przez nas 18 % PODATKU OD DOCHODÓW/tylko PIWO ŁYKNĄŁEM/
5: Tadeuszek z IP: 83.31.255.* (2011-01-10 13:15)
A Pani Fedakowa to może wzięłaby się za swoich pobratyńców rolników i wreszcie uporządkowała krus
6: poDATNIK z IP: 84.10.74.* (2011-01-10 13:29)
Fedak..chlapnęła..PRAWDĘ?.Powiedziała ..prawdę..SZCZERĄ PRAWDĘ?..GDZIE "ZNIKAJĄ= MARNOTRAWIONE SA NASZE PODATNIKÓW PIENIĄDZE./Na utrzymanie "ARMII BEZPRODUKTYWNYCH NIKOMU NIE POTRZEBNYCH urzędników i ich POZORNYCH DZIAŁĄŃ ="pracy"/
7: Zabrać w formie podatku z IP: 80.240.172.* (2011-01-10 13:32)
A oddać...figę z makiem.
Państwo będzie dzielic równo. Swoim wszystko reszcie ...
wedle uznania.
8: księgowa z IP: 83.12.34.* (2011-01-10 13:39)
A mnie podoba się pomysł likwidacji składki zdrowotnej. Czyli, żeby było tak jak przed 1999r. Oczywiście istotne są szczegóły.
9: Anna z IP: 80.50.55.* (2011-01-10 13:44)
W pierwszej kolejności powinno się zlikwidować NFZ - spólkę kolesi, która jest najbardziej kosztownym pośrednikiem pomiędzy Ministerstwem zdrowia, szpitalem i upezpieczonym.
10: Sieciech z IP: 79.188.99.* (2011-01-10 13:49)
Fedak to bardzo ciekawe zjawisko. Dzięki niej, między innymi, PO upadnie nisko.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.