■ KONFLIKT W RADOMSKIM SZPITALU PSYCHIATRYCZNYM. Nadal nie ma ugody w szpitalu psychiatrycznym w Radomiu, mimo iż minister zdrowia Zbigniew Religa jako mediator zapewniał, że jego dyrektor akceptuje wszystkie warunki ugody. Okazało się, że szef placówki nie godzi się na powrót dwóch ordynatorów, bo na ich miejsce przyjął innych. 30 lekarzy solidarnie stanęło po stronie swoich kolegów i wystąpiło z votum nieufności wobec dyrektora. Natomiast lekarze Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego i Radomskiego Szpitala Specjalistycznego wrócili wczoraj rano do pracy.

Więcej www.ozzl.org.pl

■ PRACODAWCY O PODWYŻCE SKŁADKI ZDROWOTNEJ. PKPP Lewiatan protestuje przeciwko zabieraniu pieniędzy z Funduszu Pracy oraz podwyższeniu składki zdrowotnej do 13 proc. Odliczanie jej w całości od podatku dochodowego spowoduje zmniejszenie dochodów budżetu państwa o 12 mld zł w 2009 roku, 18 mld zł w 2010 roku, 26 mld zł w 2011 roku i 33 mld zł w 2012 roku. Lewiatan negatywnie ocenia przekazanie NFZ połowy składek płaconych przez pracodawców na FP, czyli kwoty około 4 mld zł rocznie. To zamach na Fundusz, pozbawiający go praktycznie szans realizacji ustawowych obowiązków.

■ SERWIS INTERNETOWY DLA NIEWIDOMYCH I NIEDOWIDZĄCYCH. Ruszył pierwszy w Polsce tzw. mówiący serwis internetowy dla niepełnosprawnych poszukujących pracy. Przede wszystkim niewidomi i niedowidzący mogą zapoznać się z przygotowanymi dla nich ofertami pracy. Projekt ma na celu zachęcenie osób niepełnosprawnych do rozwoju zawodowego w firmie, w której codziennym narzędziem pracy jest komputer. Twórcą serwisu jest poznańska spółka ICG Wdrożenia SAP.

Więcej www.bezbarier.icg.pl

■ MINISTER KONTRA PREZES NFZ. Minister zdrowia Zbigniew Religa zapowiedział, że nie będzie jeździł do wszystkich szpitali, z których mogą być ewakuowani pacjenci. Jego zdaniem powinien to robić prezes NFZ, bo to fundusz, a nie ministerstwo jest płatnikiem świadczeń zdrowotnych. - Tam powinien być prezes NFZ Andrzej Sośnierz, a nie ja - powiedział minister Zbigniew Religa. Dodał, że w każdym cywilizowanym kraju do takich szpitali jeździłby prezes firmy ubezpieczeniowej, ale niestety u nas jest inaczej.