Przyjęta przez Sejm na początku grudnia ustawa zakłada zwolnienie w latach 2011-2013 w ramach oszczędności budżetowych 10 proc. pracowników administracji. Przepisy wejdą w życie 1 lutego 2011 roku.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy przewodniczącego "S" Wojciech Gumułka, w skierowanym w środę do prezydenta piśmie Duda podkreśla, że planowana "redukcja zatrudnienia ma charakter mechaniczny". "W ustawie brak jest jakichkolwiek odniesień dotyczących rzeczywistych potrzeb i możliwości instytucji objętych działaniem ustawy, a jej jedynym celem jest ograniczenie wydatków budżetowych" - napisał Duda.

Zdaniem przewodniczącego związku negatywnymi skutkami ustawy mogą zostać dotknięci prawie wszyscy pracownicy administracji, bo część z nich straci pracę, a pozostali zostaną obciążeni dodatkowymi obowiązkami.

Przyjęte przepisy nie precyzują, na jakiej podstawie pracownicy będą typowani do zwolnienia

Duda wskazuje też na niezgodność przyjętego prawa z dokumentami Unii Europejskiej, a także z Konstytucją RP i zawartą tam zasadą sprawiedliwości społecznej.

Wątpliwości przewodniczącego związku budzi także fakt, że przyjęte przepisy nie precyzują, na jakiej podstawie pracownicy będą typowani do zwolnienia.

Zdaniem przewodniczącego "S" efekt natychmiastowego zwolnienia dużej liczby pracowników być może wpłynie korzystnie na budżet państwa, jednak w dłuższej perspektywie mogą pojawić się koszty związane z przewlekłością różnego rodzaju postępowań czy kosztami decyzji, które nie zostaną wydane w odpowiednim czasie.