zaloguj się do e-DGP
statystyki

Szkolni dentyści poszukiwani

skomentuj

Szkoły bez lekarzy, pielęgniarek, higienistek, a teraz również bez gabinetów stomatologicznych to już powszechność. Powód? Z każdym rokiem w budżecie NFZ, ale także gmin jest coraz mniej pieniędzy na opiekę zdrowotną nad uczniami.

Publikacja: 17 grudnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 17 grudnia 2010, 09:10

Tylko w tym roku w województwie lubelskim gabinety dentystyczne mogą zniknąć z co drugiej szkoły. Powód? Nie są w stanie konkurować o pieniądze z funduszu z dużymi centrami dentystycznymi. NFZ uspokaja i zapewnia, że w tych województwach, gdzie część dentystów odeszło z kwitkiem i wciąż nie ma podpisanych umów, będzie mogło ponownie złożyć oferty i spróbować jeszcze raz podpisać kontrakty.

Efektem coraz gorszej opieki dentystycznej w szkołach jest fatalny stan zębów dzieci. Pierwsze problemy zaczynają się już w przedszkolach. Zamiast wody dzieci piją soki, zamiast świeżych warzyw dostają słodzone surówki. Obecnie problem z próchnicą ma 50 proc. dzieci do 3. roku życia, w grupie 6-latków już 85 proc., wśród 18-latków odsetek ten stanowi aż 96 proc.

Komentarze: 3

  • 1: m z IP: 89.74.169.* (2010-12-18 18:19)

    Trochę to śmieszne, moim zdaniem, bo takimi sprawami powinni interesować się rodzice, a nie żeby państwo troszczyło się o wszystkich, bez przesady, mamy przecież bezpłatne przychodnie, po co jeszcze w szkołach? Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. I na dodatek robi się z ludzi totalnych debili - zamiast ich zmotywować do większej samodzielności i dbania o własne interesy, to podaje im się tylko wszystko na tacy.

  • 2: dcf z IP: 217.113.228.* (2010-12-19 00:58)

    w PRL normą był gabiet lekarski i dentystyczny w szkole, ale w dzisiejszych czasach kto zmusi lekarza do pracy w szkole kiedy może na szpitalnym sprzędzie przyjmować prywatnie pacjentów za grube pieniądze

  • 3: bronka65 z IP: 188.125.128.* (2010-12-19 08:08)

    Za czasów PRL było wszystko planowane więc i leczenie stom. było tzw. leczenie planowe. Obowiązkiem pracującego dentysty było wyleczenie z próchnicy dzieci od lat 7 do 10 a jak z tego się wywiązał to pozostałe dzieci były leczone i tak aż do VIII klasy. Dzisiaj kiedy mamy tylko prywatną stomatologię i ten kto chce ma kontrakt z NFZ a drugi nie ,nie ma obowiązku leczyć dzieci w szkole , nawet gdy gabinet mieści się w szkole ,ponieważ to tylko jest lokal wynajęty podmiotowi gospodarczemu. Od 2000r nie ma leczenia planowego bo nie ma państwowej stomatologii. A czy to dobrze ,czy źle ? Myślę , że źle b chociaż pamiętamy horrory z podstawówki jak wchodziła asystentka do klasy i wywoływała ucznia na fotel to dzięki temu mamy jeszcze zęby ( nie wszyscy:)), a nasze dzieci będą miały nam kiedyś za złe ,że nie mieliśmy czasy iść z nimi do dentysty.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter