Szkoły bez lekarzy, pielęgniarek, higienistek, a teraz również bez gabinetów stomatologicznych to już powszechność. Powód? Z każdym rokiem w budżecie NFZ, ale także gmin jest coraz mniej pieniędzy na opiekę zdrowotną nad uczniami.
Tylko w tym roku w województwie lubelskim gabinety dentystyczne mogą zniknąć z co drugiej szkoły. Powód? Nie są w stanie konkurować o pieniądze z funduszu z dużymi centrami dentystycznymi. NFZ uspokaja i zapewnia, że w tych województwach, gdzie część dentystów odeszło z kwitkiem i wciąż nie ma podpisanych umów, będzie mogło ponownie złożyć oferty i spróbować jeszcze raz podpisać kontrakty.
Efektem coraz gorszej opieki dentystycznej w szkołach jest fatalny stan zębów dzieci. Pierwsze problemy zaczynają się już w przedszkolach. Zamiast wody dzieci piją soki, zamiast świeżych warzyw dostają słodzone surówki. Obecnie problem z próchnicą ma 50 proc. dzieci do 3. roku życia, w grupie 6-latków już 85 proc., wśród 18-latków odsetek ten stanowi aż 96 proc.
1: m z IP: 89.74.169.* (2010-12-18 18:19)
Trochę to śmieszne, moim zdaniem, bo takimi sprawami powinni interesować się rodzice, a nie żeby państwo troszczyło się o wszystkich, bez przesady, mamy przecież bezpłatne przychodnie, po co jeszcze w szkołach? Kolejne pieniądze wyrzucone w błoto. I na dodatek robi się z ludzi totalnych debili - zamiast ich zmotywować do większej samodzielności i dbania o własne interesy, to podaje im się tylko wszystko na tacy.
2: dcf z IP: 217.113.228.* (2010-12-19 00:58)
w PRL normą był gabiet lekarski i dentystyczny w szkole, ale w dzisiejszych czasach kto zmusi lekarza do pracy w szkole kiedy może na szpitalnym sprzędzie przyjmować prywatnie pacjentów za grube pieniądze
3: bronka65 z IP: 188.125.128.* (2010-12-19 08:08)
Za czasów PRL było wszystko planowane więc i leczenie stom. było tzw. leczenie planowe. Obowiązkiem pracującego dentysty było wyleczenie z próchnicy dzieci od lat 7 do 10 a jak z tego się wywiązał to pozostałe dzieci były leczone i tak aż do VIII klasy. Dzisiaj kiedy mamy tylko prywatną stomatologię i ten kto chce ma kontrakt z NFZ a drugi nie ,nie ma obowiązku leczyć dzieci w szkole , nawet gdy gabinet mieści się w szkole ,ponieważ to tylko jest lokal wynajęty podmiotowi gospodarczemu. Od 2000r nie ma leczenia planowego bo nie ma państwowej stomatologii. A czy to dobrze ,czy źle ? Myślę , że źle b chociaż pamiętamy horrory z podstawówki jak wchodziła asystentka do klasy i wywoływała ucznia na fotel to dzięki temu mamy jeszcze zęby ( nie wszyscy:)), a nasze dzieci będą miały nam kiedyś za złe ,że nie mieliśmy czasy iść z nimi do dentysty.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.