Po powrocie z zimowych ferii 8,5 tys. nauczycielom z całego kraju dojdzie nowy obowiązek – na zlecenie Instytutu Badań Edukacyjnych będą musieli wypełnić specjalne ankiety, które pokażą, co i jak długo robią w ramach służbowych obowiązków. Kilkuset z nich dodatkowo zostanie uzbrojonych w dzienniczki, w których będą musieli na bieżąco notować, co robią podczas dnia pracy. I to co pięć minut. Z zegarkiem w ręku.

W próbie mają wziąć udział nauczyciele wszystkich rodzajów szkół, ze wszystkich regionów Polski, miast i wsi, szkół dużych i małych. Pierwsze wyniki mają być znane jeszcze przed końcem roku szkolnego.

Liczymy godziny

Po co to wszystko? Ministerstwo Edukacji Narodowej chce sprawdzić, ile naprawdę czasu w pracy spędzają nauczyciele. Dziś obowiązkowe pensum, czyli czas, jaki nauczyciel spędza przy tablicy, wynosi 18 godzin. Do obowiązującego kadrę dydaktyczną 40-godzinnego tygodnia pracy pozostają jeszcze 22 godziny. Nauczyciele twierdzą, że przeznaczają je na sprawdzanie zeszytów i klasówek, sporządzanie dokumentacji, prowadzenie kół zainteresowań, uroczystości szkolne, zielone szkoły i dokształcanie.

Sam resort jest innego zdania – wyliczył, że pensum plus praca w domu zabierają średnio 38 godzin. Dlatego we wrześniu tego roku dołożył nauczycielom tzw. dwie karciane godziny, które muszą być wykorzystane na pracę z uczniem. Związkowcy skarżą się, że nie dostają za dodatkową pracę pieniędzy.

Co powie notatnik

Czy dzienniczki rzeczywiście pokażą, jak wygląda praca w oświacie? IBE twierdzi, że wyniki będą wiarygodne, bo zapiski 400 nauczycieli weryfikować będzie ankieta sporządzona wśród 7,5 tys. osób. Ale zdaniem naukowców, którzy już wcześniej próbowali zmierzyć się z problemem, nie będzie to łatwe.

Według ubiegłorocznych badań Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi nauczyciele w czasie wywiadów deklarowali, że spędzają na zawodowych czynnościach 33 godziny. Tyle że prawie 30 proc. ankietowanych przyznawało, że pracuje znacznie więcej niż 40 godzin w tygodniu, a spora część, że mniej niż 30 godzin. – Dlatego taka średnia nie jest reprezentatywna dla tego zawodu – tłumaczy autor badania dr Jacek Pyżalski.

Kolejnym czynnikiem, który utrudnia obiektywne badanie, jest wyjątkowo nierównomierne obłożenie nauczycieli w trakcie semestru – pracują oni najciężej w czasie egzaminów i przed końcem roku szkolnego.

PRAWO

Co gwarantuje Karta

Zgodnie z Kartą nauczyciela podstawą pracy nauczycieli jest 18-godzinne pensum, czyli czas, w którym prowadzą lekcje. Do pensum nie są wliczane godziny przeznaczane na zajęcia dodatkowe. Powinny one mieścić się w 40-godzinnym tygodniu pracy. Karta gwarantuje nauczycielom prawo do urlopu w ferie i wakacje, chyba że chodzi o zadania związane z końcem lub początkiem roku szkolnego lub przygotowaniem planu nauczania.