Rząd ma przygotować nowelizację art. ust. 3 ustawy z 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz.U. z 2006 r. nr 97, poz. 674). Zgodnie z nią, średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty będzie wynosić co najmniej 82 proc. kwoty bazowej określanej corocznie odrębnie dla nauczycieli w ustawie budżetowej. Obecnie jest ono powiązane z kwotą bazową dla pracowników państwowej sfery budżetowej.

- Nowelizacja zagwarantuje, że ponad 10-proc. wzrost nakładów na oświatę w 2008 roku przełoży się bezpośrednio na wzrost wynagrodzeń nauczycieli, dając podstawę prawną do ustalenia oddzielnej, wyższej kwoty bazowej dla nauczycieli - podkreśla Stefan Kubowicz, przewodniczący Sekcji Krajowej Oświata i Wychowanie NSZZ Solidarność.

W tym roku mimo braku podstawy prawnej wprowadzono oddzielną kwotę bazową dla nauczycieli w wysokości 1885,59 zł. Dzięki temu pedagodzy otrzymali 5-proc. podwyżkę. Jednak w projekcie ustawy budżetowej na 2008 rok oddzielnej kwoty nie ma, a ta dla sfery budżetowej jest niższa od tegorocznej o 48 zł. W efekcie nauczyciele, jako jedyni pracownicy sfery budżetowej, nie otrzymaliby podwyżek.

Ostateczne decyzje w sprawie wzrostu płac w oświacie będą jednak należały do nowo wybranego parlamentu i przyszłego rządu. NSZZ Solidarność ma jednak nadzieję, że nowy rząd i Sejm będą respektować zapisy porozumienia.

- W przeciwnym razie wezwiemy środowisko oświatowe do zdecydowanego protestu - podkreśla Stefan Kubowicz.

Związek Nauczycielstwa Polskiego jest oburzony, że po raz kolejny kwestie ważne dla nauczycieli ustalane są bez jego obecności.

- NSZZ Solidarność reprezentuje zaledwie 5 proc. nauczycieli, znacznie więcej należy do naszego związku. Dlatego powinniśmy być obecni podczas rozmów - podkreśla Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Zdaniem związku powinno się zwiększyć wynagrodzenie stażystów do 100 proc. wysokości kwoty bazowej. Wówczas podwyżki rzeczywiście byłyby odczuwalne.

Jolanta Góra

jolanta.gora@infor.pl