zaloguj się do e-DGP
statystyki

NFZ zapłaci za leczenie pacjenta w prywatnym szpitalu lub za granicą

skomentuj

 Pacjent będzie mógł leczyć się w prywatnym szpitalu lub za granicą, a NFZ i tak za to zapłaci. To wynik wprowadzenia dyrektywy UE. Resort zdrowia szacuje, że wejście w życie unijnych przepisów spowoduje, że wydatki NFZ wzrosną o 3,2 mld zł. Aby je zrekompensować, rząd może podwyższyć składkę zdrowotną i ograniczyć listę gwarantowanych świadczeń zdrowotnych finansowanych przez fundusz.

Publikacja: 23 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 23 listopada 2010, 13:22

Polska nie ma już właściwie szans na wprowadzenie poprawek do projektu unijnej dyrektywy w sprawie swobodnego wyboru przez pacjentów miejsca i kraju, w którym chcą się leczyć – ustalił „DGP”. Pracę nad dyrektywą zakończyła bowiem Komisja Środowiska i Zdrowia Publicznego w Parlamencie Europejskim (PE). Teraz trafi do Rady Unii Europejskiej. Ta musi wspólnie z PE uzgodnić jej treść. Głosowanie nad dyrektywą odbędzie się na początku przyszłego roku.

Dla polskiego systemu lecznictwa uchwalenie dyrektywy to prawdziwa rewolucja. Oznacza przede wszystkim koniec dyktatu NFZ.

Po pierwsze, Polak nie będzie już musiał mieć zgody prezesa funduszu na leczenie w innym państwie UE (nie dotyczy to świadczeń szpitalnych).

Po drugie, NFZ będzie refundował to leczenie. Ale uwaga – fundusz zapłaci za świadczenie tylko tyle, ile płaci za jego wykonanie rodzimym placówkom ochrony zdrowia. Różnicę w cenie pacjent pokryje z własnej kieszeni.

Po trzecie, pacjent będzie mógł wybrać na terenie całej Polski dowolną placówkę, w której chce się leczyć. Oznacza to, że będzie mógł wybrać także szpital lub przychodnię, które nie mają podpisanego kontraktu z NFZ, a fundusz i tak będzie musiał za to zapłacić. W praktyce oznacza to, że znikną limity świadczeń. Obecnie to NFZ narzuca szpitalom, ile operacji czy zabiegów mogą wykonać w ciągu roku.

Resort zdrowia szacuje, że wejście w życie unijnych przepisów spowoduje, że wydatki NFZ wzrosną o 3,2 mld zł. Aby je zrekompensować, rząd może podwyższyć składkę zdrowotną i ograniczyć listę gwarantowanych świadczeń zdrowotnych finansowanych przez fundusz.

Dla systemu ochrony zdrowia wdrożenie dyrektywy to wyzwanie, ale dla pacjentów to szansa na szybsze i tańsze leczenie. Skrócą się bowiem szpitalne kolejki i spadną ceny świadczeń w prywatnych klinikach.

3,2 mld zł może kosztować NFZ przyjęcie przez Polskę unijnej dyrektywy, która zakłada, że każdy obywatel UE będzie mógł swobodnie wybierać miejsce leczenia. To prawie dwa razy więcej niż wstępne szacunki, jakie jeszcze w połowie tego roku przedstawiali eksperci. Na początku przyszłego roku odbędzie się w Parlamencie Europejskim głosowanie nad projektem dyrektywy.

Dla Polski przyjęcie jej w obecnym kształcie oznacza rewolucyjne zmiany: nie tylko konieczność znalezienia dodatkowych pieniędzy, ale też całkowitej przebudowy naszego systemu lecznictwa. Obecnie aby za leczenie pacjenta zapłacił NFZ, placówka musi mieć z nim podpisany kontrakt. Po wejściu w życie unijnego prawa takiej konieczności już nie będzie. Pacjent sam zdecyduje, gdzie się leczyć, i nie będzie miało znaczenia, czy wybrana placówka ma podpisaną umowę z funduszem. Znikną więc w praktyce limity świadczeń.

Resort zdrowia nie ukrywa zaniepokojenia proponowanymi zmianami. Nie ma już jednak możliwości zgłoszenia poprawek do projektu. Chyba że wystąpi o to Belgia sprawująca przewodnictwo w Radzie UE.

Rewolucja w dostępie

Projekt unijnej dyrektywy daje wszystkim mieszkańcom krajów Wspólnoty możliwość wyboru państwa, w którym chcą się leczyć.

– Pacjentom leczącym się za granicą przysługiwać będą te same prawa, jakie mają w kraju, w którym są ubezpieczeni – mówi Elżbieta Łukacijewska, członek komisji zdrowia w Parlamencie Europejskim (PE).

Polak będzie mógł pojechać do Niemiec i tam poddać się np. zabiegowi usunięcia zaćmy. NFZ za to zapłaci, ale tylko tyle, ile za to samo świadczenie płaci polskim świadczeniodawcom. Wszystko ponad to pacjent pokryje z własnej kieszeni.

Najważniejsze jest jednak to, że ta zasada będzie też obowiązywać na terenie Polski. To oznacza rewolucyjną zmianę: będzie można się leczyć za składkę zdrowotną w placówkach, które nie mają kontraktu z NFZ, czyli na przykład w prywatnych szpitalach. I tu pojawia się problem, z którym wciąż nie wiadomo, jak zamierza poradzić sobie rząd.

– Ministerstwo Zdrowia szacuje, że takie otwarcie dostępu do opieki zdrowotnej będzie kosztować fundusz 3,2 mld zł – mówi Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

To jest około 7 proc. kwoty, jaką dysponuje NFZ.

Komentarze: 24

  • 1: Zniesc przy tym skladke zdr i mamy system wzorowy z IP: 86.155.233.* (2010-11-23 04:49)

    składka wcale nie musi wzrosnąć. Zaostrzy się bowiem konkurencja wiec ceny mogą nawet spaść. Juz nie będziemy musieli iść do wskazanego przez NFZ lekarza czy szpitala.
    Wybierzemy tych najlepszych specjalistów wiec jakość usług będzie musiała się znacząco poprawić inaczej zwyczajnie wypadną z rynku - i bardzo dobrze.
    Cos mi się wydaje ze rząd może w końcu odstąpić od obowiązkowej składki zdrowotnej a to by nam wszystkim wyszło na dobre - chorujesz ubezpiecz sie prywatnie (wyjdzie tyle samo lub nawet mniej niż teraz ale leczysz sie gdzie chcesz i bez kolejki) nie chorujesz nie płacisz składki zyskujesz wiec kilkaset zl miesięcznie.
    5000 pracowników NFZ stanie się zbyteczne - bo niby dlaczego mamy płacić więcej tylko po to by ich utrzymać

  • 2: gość z IP: 81.219.246.* (2010-11-23 07:05)

    ta wiadomość to gwóźdź do trumny budżetu Rostowskiego

  • 3: Unia nic nowego jie odkryła tyle że z IP: 84.234.1.* (2010-11-23 07:13)

    my leczymy się prywatnie a za ZUS leczy się Donald z rodziną -dla Nas juz nie starcza.

  • 4: Ceny nie spadną z IP: 80.240.172.* (2010-11-23 07:42)

    Polski lekarz specjalista zarabia w Polsce tyle samo co lekarz w Londynie.
    Koszt płac lekarzy to 90% wydatków szpitali.
    Tyle że sytuacja jest smieszna. Bo wysokie koszty zabiegów (patrz stwaki lekarskie) zawyżają ceny zabiegów i szybko kończą się pieniądze na zabiegi z NFZ.
    Efekt - już we wrześniu lekarze odpoczywaja w szpitalu - bo nie przyjmuje sie nowych pacjentów. Ale pensje po 20 tyś trzeba lekarzom bulić za darmo.

  • 5: pa pa z IP: 77.255.56.* (2010-11-23 08:33)

    Czyżby pooo 'lodach' ???

  • 6: Idzie ku lepszemu. z IP: 109.129.49.* (2010-11-23 08:51)

    To jest bardzo dobry system rozliczeniowy za uslugi medyczne, stosowany m. in. w Belgii.
    Powinien on obowiazywac w naszym kraju zarowno sektorze prywatnym , jak i publicznym.

  • 7: Trlko reformy : emerytóer ,KRUS, dopłat do KK z IP: 95.160.193.* (2010-11-23 08:57)

    No i prawidłowo .
    Może Rząd zostanie wreszcie znuszony do zrobienia reformy finansów publicznych tj :
    -Reformy emerytur mundurowych
    - Reformy emerytur górniczych
    - Likwidacji , lub drastycznego ograniczenia KRUS
    - Radykalne zmniejszenie dotacji na kościół katolicki , oraz likwidacja
    finansowania Kapelanów katechetów.

    Tylko te powyższe działania pozwoliły by odetchnąć temu umęczonemu społeczeńsrwu.

  • 8: Autor z IP: 77.113.227.* (2010-11-23 09:04)

    Nasze nakłady na zdrowie są najniższe w europie. Jeżeli zmieni się koszyk świadczeń in minus wszyscy będziemy leczyli się za własne pieniądze. PS Mam nadzieję że dzięki temu PLAN B. nie wejdzie w życie.

  • 9: broled z IP: 194.165.48.* (2010-11-23 09:08)

    Wątpię czy to coś rewelacyjnego. Czy NFZ będzie w stanie zapłacić za wszystkie wizyty w prywatnych przychodniach ? Z próżnego i Salamon nie naleje jak mawiał tow. Wiesław. Ktoś musi płacić. Czy składka na NFZ (9%) wystarczy czy też będzie kolejna podwyżka ? Jak to wszystko wpłynie na prywatne ubezpieczenia zdrowotne realizowane dotychczas w prywatnej służbie zdrowia ?

  • 10: pacjent z IP: 82.145.210.* (2010-11-23 09:24)

    To tylko 1% budzetu Polski bylo powodem braku dostepu do opieki medycznej ? Zenujace.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter