Pracodawca nakłonił pracownika do założenia rachunku bankowego, na który wpłacana jest część wynagrodzenia. Pozostała część przekazywana jest gotówką do rąk pracownika, ale bez odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne. Pracownik chce przed sądem dochodzić należnych mu świadczeń pieniężnych.

Wypłata wynagrodzenia może nastąpić do rąk pracownika. Miejsce, termin i czas wypłaty muszą być określone konkretnie. Jeżeli wypłata następuje gotówką w kasie, należy wskazać, gdzie znajduje się kasa, w jakich godzinach jest czynna oraz w jaki dzień miesiąca wypłacane jest wynagrodzenie. Pracownikowi trzeba umożliwić pobranie wynagrodzenia, a zatem dostosować godziny otwarcia kasy do czasu pracy pracownika.

Wypłata na konto

Wynagrodzenie może również być przekazywane w inny sposób, jeżeli pracownik wyrazi na to zgodę na piśmie. Coraz powszechniejsze jest przekazywanie pieniędzy na rachunki bankowe, jednak pracodawca nie może wymuszać na pracowniku założenia konta. Zgoda pracownika na wpłacanie wynagrodzenia na wskazany rachunek nie może być dorozumiana i musi być wyrażona na piśmie. Pracodawca natomiast ponosi odpowiedzialność za terminowe przekazanie wynagrodzenia na rachunek bankowy pracownika, co oznacza, że pracownik powinien mieć możliwość dysponowania pensją w dniu wypłaty. Pracodawca nie może zatem skutecznie bronić się zarzutem opieszałości banku, który za późno dokonał czynności księgowania pieniędzy. Jeżeli więc termin wypłaty wynagrodzenia wypada np. 10. dnia miesiąca, to w tym dniu pieniądze powinny być na rachunku pracownika. W przeciwnym wypadku pracownikowi należą się odsetki od nieterminowej wpłaty.

Konieczne składki

Generalnie nie ma przeszkód, aby część wynagrodzenia była przelewana na wskazane przez pracownika konto, a część była wypłacana gotówką. Takie postępowanie pracodawcy może jednak budzić uzasadnione wątpliwości co do jego intencji. Ważne jest, aby wypłata wynagrodzenia w gotówce była kwitowana przez pracownika, a ponadto, by od tej części były również odprowadzane składki. W wyroku z 2 lipca 2009 r. (II BU 29/08) SN stwierdził, że podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe pracowników stanowi wypłacone im w danym miesiącu wynagrodzenie z tymi składnikami i świadczeniami, które z mocy par. 2 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (Dz.U. z 1998 r. nr 161, poz. 1106 z późn. zm.) nie są wyłączone z podstawy wymiaru. Teza ta została potwierdzona w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 10 września 2009 r. (I UZP 5/09), w której jednoznacznie wyjaśniono, że niewypłacone pracownikowi wynagrodzenie za pracę nie stanowi podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne. Lepszą zatem gwarancję dla pracownika daje sytuacja, kiedy całe wynagrodzenie jest przelewane na rachunek lub przekazywane za pokwitowaniem gotówką.

Dowody pracownika

W sytuacji gdy pracodawca nie wypłaca pracownikowi pełnej umówionej kwoty wynagrodzenia, podwładny może złożyć do sądu pozew o wypłatę zaległego wynagrodzenia stanowiącego różnicę pomiędzy wynagrodzeniem umówionym a faktycznie wypłacanym oraz o zapłacenie zaległych składek na ubezpieczenie społeczne. Ma on szanse na wygraną, jeżeli udowodni, że faktycznie umówił się z pracodawcą na wyższe niż minimalne wynagrodzenie. Może to zrobić różnymi dostępnymi środkami: własnymi zeznaniami, zeznaniami świadków obecnych przy negocjacjach dotyczących zatrudnienia, dowodami z dokumentów, jeśli takie były sporządzane przy okazji prowadzonych rozmów (np. korespondencja elektroniczna). Dopiero jednak z chwilą wypłacenia należnego (przysługującego) wynagrodzenia powstaje obowiązek opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Niewypłacenie co miesiąc pracownikowi wynagrodzenia (lub jego części) powoduje, że faktycznie nieopłacone i nieodprowadzone w związku z tym od niego składki nie są należne, jeżeli natomiast ubezpieczony (niebędący płatnikiem składek) w ciągu 3 miesięcy od upływu terminu opłacenia składek stwierdzi, że składki nie zostały opłacone, może zwrócić się do ZUS o udzielenie informacji, czy zakład podjął działania zmierzające do ich ściągnięcia.

PRZYKŁAD

Pracownik może wystąpić z pozwem do sądu o zaległe wynagrodzenie

Przy przyjęciu do pracy pracodawca poinformował pracownika o konieczności podania numeru rachunku bankowego do wpłacania pensji. Pracownik nie miał konta, ale pracodawca uzależnił zatrudnienie od jego założenia. Na rachunek bankowy wpłacane było jednak wynagrodzenie minimalne, a do rąk pracownika gotówką wypłacane były różne kwoty, w zależności od uznania pracodawcy. Kiedy podwładny zwrócił na to uwagę, pracodawca wypowiedział mu umowę o pracę, zarzucając brak zaufania. W tej sytuacji pracownik złożył do sądu pozew o wypłatę zaległego wynagrodzenia stanowiącego różnicę pomiędzy wynagrodzeniem umówionym a faktycznie wypłacanym oraz o zapłacenie zaległych składek na ubezpieczenie społeczne.

PODSTAWA PRAWNA

Art. 85 i 86 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).