Choć rząd zapowiadał, że w każdym urzędzie pracę straci 10 proc. kadry, wiadomo już, że tak nie będzie. Oprócz pracowników kancelarii Sejmu, Senatu i prezydenta ochronę przed zwolnieniem mają zagwarantowaną także m.in. kierownicy, audytorzy, a nawet księgowi. Po konsultacjach społecznych do listy tej dołączą również działacze związkowi. Ale to nie koniec.
Publikacja: 14 października 2010, 03:00 Aktualizacja: 14 października 2010, 13:05
Przekazany do konsultacji w sierpniu projekt ustawy o racjonalizacji zakładał, że urzędy muszą do lutego 2011 roku przedstawić informacje o stanie zatrudnienia na koniec września tego roku. Później – do końca czerwca – zwolnić 10 proc. załogi.
– Mamy obietnice ministra Michała Boniego, że w ostatecznej wersji projektu ten termin zostanie przedłużony do końca 2011 roku – mówi Jacek Olbrycht, dyrektor generalny Ministerstwa Obrony Narodowej.
Pierwotny projekt o redukcji zatrudnienia w urzędach zakładał, że zwolnień nie unikną chronieni działacze związkowi. Wskazywali jednak, że możliwość swobodnego ich zwalniania narusza ich konstytucyjne prawo. W dodatku takie działania byłyby niezgodne z konwencją nr 151 Międzynarodowej Organizacji Pracy, której stroną jest Polska. Jak ustaliśmy, Rządowe Centrum Legislacji uważa inaczej. Mimo to Michał Boni uległ naciskom związków i w ostatniej wersji projektu działacze związkowi nie zostaną pozbawieni ochrony.
Na kolejne ustępstwa liczył też Sławomir Brodziński, szef Służby Cywilnej, który domagała się, aby z redukcji zatrudnienia włączeni byli urzędnicy mianowani, a wśród nich również absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Jest ich 6 tys. Michał Boni, przyznał, że to szlachetne, że szef staje w obronie urzędników, ale ostatecznie dla tej grupy wyłączenia nie będzie.
W obronie urzędników mianowanych stają też inne osoby wpływające na korpus służby cywilnej.
– To jest elita urzędników, którzy są dobrze wykształceni i znają języki, a kompetencje mają potwierdzone przez egzamin państwowy – mówi prof. Józefina Hrynkiewicz, była dyrektor Krajowej Szkoły Administracji Państwowej.
Dodaje, że urzędy będą mogły swobodnie zwalniać niewygodnych dla kierowników fachowców, którzy nie wykonują ślepo poleceń, ale działają zgodnie z przepisami.
Michał Boni nie godzi się na wyłączenie ze zwolnień urzędników mianowanych, ale zrobił wyjątki dla innych. Łagodne traktowanie obiecał tym urzędom, które zajmą się obsługą prezydencji Polski w UE. Ponadto zwolnieniami, co zakłada pierwotny projekt ustawy, nie zostaną też objęci m.in. główni księgowi, kierownicy, audytorzy pracownicy służb bhp i pełnomocnicy do spraw informacji niejawnej.
Zwolnień nie muszą się też obawiać pracownicy zatrudnieni w urzędach zatrudniających do 20 pracowników oraz pracownicy Kancelarii Sejmu, Senatu, Prezydenta, Najwyższej Izby Kontroli, Państwowej Inspekcji Pracy, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i wojewódzkich sądów administracyjnych.
Szefowie urzędów w swych uwagach do projektu krytykują te wyłączenia. Jednak wyłączone urzędy wskazują, że rządowe zwolnienia byłby niekonstytucyjne.
– Mamy trójpodział władzy i trudno jest sobie wyobrazić na przykład, że prezes Sądu Najwyższego przedstawia premierowi sprawozdanie z przeprowadzonej redukcji – wskazuje Ewa Polkowska, szefowa kancelarii Senatu.
Podkreśla, że wystarczy im zmniejszyć budżety, aby zmusić je do redukcji zatrudnienia.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: swoj_pl z IP: 66.189.12.* (2010-10-14 05:09)
a glupi narod placi za wszystko
2: @swoj_pl z IP: 95.48.163.* (2010-10-14 07:50)
a stałeś kiedyś w kolejce do okienka w urzedzie ? To wiedz że na jednego pracownika merytorycznego w każdym urzędzie masz dwóch niemerytorycznych, z czego połowa nie wiadomo czym się zajmuje bo są to posadki tworzone na zapleczu dla krewnych i znajomych królika. A za kolejki obrywają ci co siedzą na okienkach.
3: MM z IP: 145.237.122.* (2010-10-14 07:59)
Wylecą ci od czarnej roboty do tego najgożej opłacani i tylko dlatego że jest ich stosunkowo najwięcej.
Sprawiedliwie to by było jak by miało wylecieć (jeśli już) po 10 % z każdej grupy czyli również ksiegowych, radców, kierowników, audytorów, referentów itd.
4: ryś z IP: 83.13.135.* (2010-10-14 09:09)
Wniosek jest prosty: zamiast zdawać trudny i płatny egzamin na urzędnika mianowanego (co wymaga wcześniejszego uzyskania certyfikatu znajomości języka obecego na okreslonym poziomie) lepiej zrobić karierę w związku zawodowym :)
5: 666 z IP: 81.190.101.* (2010-10-14 09:44)
"Rząd wycofuje się ze zwolnień w urzędach "
Nic nowego. Dzisiaj tak a jutro inaczej. Codziennie inne cuda.
6: Mis z IP: 93.131.240.* (2010-10-14 13:21)
Coz, pomysl z budowaniem apolitycznej SC byl ciekawy i odwazny:-) Moze sie urzednicy mianowani zbyt pewnie poczuli (i nie wspolpracowali z wladza zgodnie z jej oczekiwaniami?). Jak widac wnioski zostaly wyciagniete i rzad znalazl sposob na skuteczne zmodyfikowanie tego "eksperymentu".
Rys (komentarz nr 4) - znakomita pointa:-)
7: swoj_pl z IP: 66.189.12.* (2010-10-14 13:25)
2: @swoj_pl z IP: 95.48.163.* (2010-10-14 07:50)
a stałeś kiedyś w kolejce do okienka w urzedzie ? To wiedz że na jednego pracownika merytorycznego w każdym urzędzie masz dwóch niemerytorycznych, z czego połowa nie wiadomo czym się zajmuje bo są to posadki tworzone na zapleczu dla krewnych i znajomych królika. A za kolejki obrywają ci co siedzą na okienkach.
*************************************
powtorze raz jeszcze:
glupi narod placi za wszystko
8: xxx z IP: 78.8.23.* (2010-10-14 13:53)
Szanowni wyborcy za rok wybory do Sejmu RP i wtedy proszę zwolnić tych którzy utworzyli takie prawo, że nie można zwolnić niektórych urzędników.
9: Masochista z IP: 109.243.52.* (2010-10-14 16:21)
Tak naprawdę chodzi tylko o to żeby zwolnić niewygodnych pracowników urzędów oraz urzędników i jak najszybciej przystąpić do strefy EURO :)
10: fdfp z IP: 213.238.106.* (2010-10-14 17:46)
Utrzymujemy "armię" ponad 600 tys. urzędasów . Sami swoi. Ciepłe posadki dla kolesi i rodzinki. Petent utrzymujący tych "pracowników" jest ...zbędny, przeszkadza.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Zakład Ubezpieczeń Społecznych daruje właścicielom firm niektóre zaległości. Wnioski o umorzenie powinni móc składać także wspólnicy spółki.