"Sam z własnego doświadczenia wiem, jak staż jest ważny. Wiem też, że Lekarski Egzamin Państwowy jest pewnym obiektywnym sposobem rankingowania kandydatów do określonych specjalizacji. Wydaje mi się, że te decyzje o zniesieniu stażu i rezygnacji z LEP są przedwczesne, jeżeli nie chybione (...)

Środowiska - rektorzy akademii medycznych, samorząd lekarski - bardzo by chciały, by liczba lekarzy się zwiększyła, ale niekoniecznie kosztem tego, że leczyliby nas lekarze, co prawda lepiej opłacani, ale z niższymi kwalifikacjami (...).

Zniesienie stażu podyplomowego i LEP motywowane jest oszczędnościami, a z drugiej strony tym, że przybędzie lekarzy. Nie przybędzie więcej lekarzy - co najwyżej, ci, którzy pracują, a mogliby pójść na emeryturę, będą mogli pójść prędzej. Nie przybędzie ich z dnia na dzień - najwcześniej za pięć, sześć lat (...)

Natomiast jeśli chodzi o ustawę o prawie farmaceutycznym, jeśli ustawa ta dostosowywała jedynie polskie prawo do unijnego - to jest to potrzebne, tutaj nie powinniśmy mieć żadnych ważniejszych zastrzeżeń".