– Wystąpiliśmy do KNF o maksymalne skrócenie okresu wejścia w życie tych zmian. Jeśli dostaniemy na to zgodę, opłaty spadną od razu po publikacji zmienionego prospektu towarzystwa – mówi „DGP” Anna Horsecka, prezes towarzystwa emerytalnego Polsat. Dla pojedynczego klienta oznacza to, że od każdych 100 zł składki o 10 gr więcej będzie trafiać na inwestycje. To niewiele, ale może być początkiem obniżania kosztów OFE. Dla funduszu oznacza to rezygnację z ok. 300 tys. zł zysku rocznie.

Na razie spośród 14 funduszy 13 pobiera opłatę maksymalną (3,5 proc.), a tylko Allianz OFE 3,45 proc. Jak dowiedział się „DGP”, Jolanta Fedak zwróci się też do innych funduszy o obniżkę opłat. – Jak widać, nie jest potrzebna do tego żadna ustawa, tylko dobra wola. W podobny sposób można też uregulować inne kwestie, np. rezygnację z kosztownej akwizycji klientów czy wprowadzenie większego bezpieczeństwa inwestycji – mówi minister Fedak.

W zeszłym roku Fedak jednak toczyła batalię o obniżki ustawowe. Dzięki temu maksymalna opłata od składki z początkiem 2010 r. spadła o połowę – z 7 do 3,5 proc. Jednocześnie zmieniono opłaty za zarządzanie, wprowadzając m.in. zapis, że fundusz może miesięcznie pobrać z tego tytułu maksymalnie 15,5 mln zł. Oznacza to, że przy przekroczeniu 45 mld zł aktywów opłata za zarządzanie przestaje już rosnąć. Im fundusz mniejszy, tym opłaty są więc wyższe, maksymalnie sięgają 0,045 proc. wartości zarządzanych pieniędzy miesięcznie.

W czasie prac nad ustawą tnącą opłaty towarzystwa emerytalne twierdziły, że może to je doprowadzić do bankructwa. O pomoc prosiły Charliego McCreevy’ego, unijnego komisarza do spraw rynku wewnętrznego i usług. I faktycznie McCreevy zwrócił się do polskiego rządu, pisząc, że niepokoi go los funduszy. Ale na tym koniec. Z kolei Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” złożyła w ich imieniu skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Ten jednak skargi nie przyjął.

Jak to możliwe, że teraz OFE schodzą z opłatami jeszcze niżej? – Doszliśmy do wniosku, że możemy obniżyć opłatę od składki dla klientów. Liczymy bowiem na to, że wprowadzony zostanie motywacyjny system opłat, gdzie towarzystwa będą wynagradzane za skuteczne zarządzanie – mówi „DGP” Anna Horsecka. Chodzi o prace prowadzone w zespole ministra Michała Boniego. Na dziś zaplanowano kolejne spotkanie z funduszami w sprawie tego, czy całkiem zrezygnować z pozyskiwania przez OFE klientów przez akwizytorów oraz jak oceniać wyniki inwestycyjne funduszy. Towarzystwa emerytalne chcą, by skuteczność inwestowania w akcje oceniać na podstawie całkiem nowego indeksu giełdowego – WIG97. Obejmowałby on 97 proc. kapitalizacji giełdy, czyli wartości notowanych akcji.