ZMIANA PRAWA - Ubezpieczeni w NFZ powyżej 18. roku życia będą rzadziej korzystać z leczenia uzdrowiskowego. Taka zmiana zaproponowana przez resort zdrowia ma skrócić kolejki oczekujących.
Publikacja: 9 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 sierpnia 2010, 12:34
Z danych NFZ wynika, że na leczenie w uzdrowiskach czeka ponad 425 tys. osób. Natomiast czas oczekiwania na wyjazd tam wynosi średnio (w poszczególnych oddziałach funduszu) od 16 do nawet 24 miesięcy. Pomimo systematycznego wydłużania się kolejek do uzdrowisk zainteresowanie tą formą leczenia nie słabnie, a liczba skierowań rośnie. Żeby tę proporcję zmienić, Ministerstwo Zdrowia proponuje, aby osoba dorosła mogła korzystać z leczenia uzdrowiskowego nie częściej niż raz na 18 miesięcy (obecnie jest to 12 miesięcy).
Z projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie leczenia uzdrowiskowego wynika, że bez wejścia w życie proponowanych zmian, dostęp do świadczeń w 2010 roku i latach następnych może być jeszcze bardziej utrudniony. W ten sposób świadczenia z zakresu leczenia uzdrowiskowego mogą stracić charakter usług gwarantowanych, czyli takich, za które płaci NFZ. Tym bardziej że na leczenie uzdrowiskowe fundusz przeznacza (w stosunku do łącznych kwot wydawanych na inne zakresy świadczeń zdrowotnych) raczej niewiele. W tym roku na ten cel NFZ zamierza wydać 549,7 mln zł, w przyszłym – o 15 mln zł więcej. Osiem oddziałów funduszu dostanie na uzdrowiska w przyszłym roku tyle samo pieniędzy, ile w tym. Sześć będzie miało na ten cel więcej środków. Dwa województwa – opolskie i lubelskie – będą mogły wydać na leczenie uzdrowiskowe w 2011 roku mniej niż w tym roku. Zdaniem przedstawicieli funduszu wydłużenie czasu oczekiwania na leczenie uzdrowiskowe może tylko częściowo rozwiązać problem powiększania się grupy osób oczekujących. Nie spowoduje jednak gwałtowanego spadku liczby wniosków o skierowanie na leczenie uzdrowiskowe. Podobnie jak podnoszenie opłat, jakie kuracjusze tam wyjeżdżający muszą uiszczać (chodzi o opłaty za wyżywienie i zakwaterowanie). Ich wzrost może jedynie przejściowo zahamować liczbę składanych wniosków. Taka propozycja znalazła się w projekcie nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia uzdrowiskowego (tzw. rozporządzenie koszykowe).
Zmiany zaproponowane przez resort zdrowia w projekcie do spraw leczenia uzdrowiskowego mają wejść w życie 14. dnia od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Uwagi do projektu można wysyłać do 19 sierpnia.
1: Gazetko pseudo prawna nie pisz bzdur. z IP: 195.187.152.* (2010-08-09 08:42)
Co to za bzdury ? Przecież juz teraz na wyjazd do sanatorium czeka się około 3 lata. 12 miesięcy to jest okres jaki musi upłynąć od ostatniego pobytu w sanatorium żeby złożyć następny wniosek. Jeśli zostanie się zakwalifikowanym tyo wtedy zaczyna się liczyć te 16 lub 24 miesiące oczekiwania. Zsumujcie oba okresy to ile wam wyjdzie ? Poza tym, kiedy wreszcie w tym kraju ktoś zrozumie, że profilaktyka obniża koszty wszelkiego rodzaju następstw. Mniej na sanatoria = więcej na leczenie.
2: Znów dobierają się do najsłabszych, czyli chorych! z IP: 213.172.175.* (2010-08-09 08:43)
"Ministerstwo Zdrowia proponuje, aby osoba dorosła mogła korzystać z leczenia uzdrowiskowego nie częściej niż raz na 18 miesięcy (obecnie jest to 12 miesięcy)." Ha ha ha ... Można pęknąć ze śmiechu...
Jakie 12 miesięcy?? Jakie 18 miesięcy??? Chyba Ministerstwo Zdrowia absolutnie nie orientuje się w sytuacji, albo NFZ robi duże nadużycia. Innego wytłumaczenia nie ma.
W NFZ w Olsztynie teraz jest tak: wniosek można składać dopiero w 12 miesięcy po powrocie z poprzedniego sanatorium. Wystawiane wcześniej niż te 12 miesięcy są odrzucane z uzasadnieniem, że zabiegi pobierane częściej niż co 12 miesięcy są...szkodliwe dla zdrowia! Ha ha ha... Po złożeniu wniosku trzeba czekać kolejne 16 miesięcy na skierowanie do sanatorium. Często ten termin nie jest dotrzymywany i trzeba znów czekać kolejne kilka miesięcy. W sumie obecnie na sanatorium trzeba czekać: 12+16 + ew. kilka miesięcy opóźnienia= 28 mies.+ ew. kilka miesięcy opóźnienia. SKANDAL!!!
Więc o czym tu mówi Ministerstwo Zdtrowia???!!!
Niedouczeni, niezorientowani czy idiotów ze społeczeństwa robią???
Druga sprawa: a kto jest winien temu, że sanatoria ( wybudowane za nasze!!! pieniądze by służyły naszym, polskim chorym) zostały rozsprzedane za bezcen? A teraz mówią, że chorzy nie mają się gdzie leczyć??? Nałeżałoby powiesić tego, który sprzedał i tego, który teraz tak idiotycznie tłumaczy brak możliwości leczenia w sanatorium, a więc tłumaczy swoje nieudolne rządy!.
I trzecia sprawa: To już szczyt idiotyzmu , że kuracjusz, który przecież jako forma leczenia otrzymał skierowanie do sanatorium, musi wnosić tzw. opłatę klimatyczną!!! Chory jedzie gdzieś tam po to, żeby się leczyć i dlatego że oddycha powietrzem gdzieś 200 km dalej ma płacić za to powietrze??? A jakby został na swoim terenie to nie musiałby oddychać??? IDIOTYZM DO n-TEJ POTĘGI!!! To skierowanie naszych notabli wyłącznie na ograbianie tych najsłabszych. Bo chory niewątpliwie do takich należy. Zwłaszcza ci przewlekle chorzy. A takimi są właśnie kuracjusze.
I niech im przypadkiem nikt nie zazdrości, że mogą oni wyjechać do sanatorium bo :1/ każdy chory może tam sobie jechać , 2/ wielu z tych chorych wolałoby nie wyjeżdżać do sanatorium i chętnie przekazałoby swoją chorobę innym !!!
A poza tym, czy aby sanatorium to rzeczywiście fajna sprawa??? Wątpliwe! Nigdy nie wiesz, z kim będziesz dzielić pokój. Są to najczęsciej 3 osoby. Chore, zgryźliwe, złośliwe i... bywa złodziejki. Sanitariaty, miski wspólne, nie zawsze odpowiednio czyszczone i myte przez personel. Jeden kuracjusz idzie spać już o 20,00, inny o 24,00, a jeszcze inny wstaje o 4,00. Często chorzy jak to chorzy, mogą mieć noce bezsenne. Chodzą, szeleszczą reklamówkami w których trzymają leki, hałasują, czyli... budzą i nie dadzą odpoczywać. A najgorsi są ci nawiedzeni, którzy wstaję jeszcze przed świtem i gonią jak idioci nad morze. By pooddychać jodem. Jakby ten jod uciekł im za godzinę. Ha ha ha ... I nie przetłumaczysz takiemu ciemniakowi, że ten jod jest cały dzień i całą noc. Wszak sanatorium położone jest tuż przy plaży. Nie, ten chory jest także chory na umyśle i nie dociera do niego nic innego niż tylko to, o czym on sam myśli.
Inną sprawą jest stan sanitarny i wyposażenie sanatoriów. Skala tego jest diametralnie różna. Ale... za stan techniczny i sanitarny płaci się jednakowo. Według kryterium : z łazienką lub bez. Nie ważne, że pokoje są tak ciasne, że kuracjusze śpią głowa przy głowie lub nogach innego kuracjusza. Że nie ma miejsca na rzeczy, bo na 3-4 osoby jest jedna niewielka szafa i dwie skromne półeczki. W łazience: jedna maleńka półeczka, że nie ma miejsca dla wszystkich na postawienie kubka ze szczoteczką do zębów, czy mydła. Bywa, że mydło musi leżeć nawet na podłodze, bo na zlewie nie ma miejsca. Wieszaczków też jak na lekarstwo. Wiadomo- każdy kuracjusz ma po 2-3 ręczniki. Gdzie te ręczniki mają wisieć to już nie wiadomo. Jeśli łązienka jest w pokoju to są tam 2-3 wieszaki. W łazience na korytarzu nie ma mowy o pozostawianiu ręczników. Suszarek czy nawet sznurków żadnych też nie ma. Ręczniki suszą się na poręczach krzeseł. Każdy ma jedno krzesło do dyspozycji. Na ciuchy po zdjęciu przed spaniem i na suszenie ręcznika, kąpielówek. A gdzie powiesić jakiś szlafrok? To już zagadka nie do odgadnięcia... Musi leżeć na łóżku.
Reszta ciuchów pozostaje nierozpakowana w walizkach.
Kolejna sprawa to same zabiegi. Dobrych zabiegów jak na lekarstwo. Przeważają te które można bez problemu pobierać w przychodniach. Ale już otrzymać masaż to byłby cud. Mimo, że taki zabieg aż się prosi dla chorego. W przychodni go praktycznie nie ma, i w sanatorium też. Zabiegi "mokre" - to aż strach wejść do wanny. Wanny notorycznie nie są porządnie myte po każdym kuracjuszu. Obsługa nawet się z tym nie kryje. Maźnie ściereczką raz przez całą wannę i według niej wanna umyta. A jak kuracjusz domaga się mycia wanny na jego oczach to jest raban na całe sanatorium!!! I potem wszyscy patrzą na niego wilkiem.
I jaki jest rezultat: sanatoria to wylęgarnia chorób skórnych! Po powrocie, a nawet jeszcze w trakcie, leczenie skórne murowane!!!
Oto prawda o tych "wspaniałych" przybytkach jakimi są sanatoria.
Tak więc, oprócz dobrodziejstw sanatorium trzeba dostrzec jeszcze to zło. I o tym powinni pamiętać i Ministerstwo Zdrowia, i NFZ, i lekarze, i pielęgniarki,itp, i wreszcie całe społeczeństwo. Jeśli ktoś mówi tylko o wprowadzaniu kolejnych restrykcji dla kuracjuszy to minął się z powołaniem i koniecznie powinien minąć sie ze... swoim stołkiem!!! NATYCHMIAST!!!
3: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-09 09:44)
Sa to osrodki uzdrowiskowe. Mozna wprowadzic zeby leczenie pacjentow odbywalo sie raz na 18 miesiecy, ale moze byc rowniez tak ze uzdrowiska moga leczyc nawet wieczorami lub od rana do wieczora - wydluzyc godziny przyjmowania pacjentow co rowniez skroci kolejki.
4: nieboszczyk z IP: 83.218.120.* (2010-08-09 10:17)
To jest jeden skandal,szkoda że jestem już na emeryturze i zabrali mi giwere,tu dla przykładu trzeba by kogoś rozwalić na drzwiach od stodoły,najlepiej z góry z MZ. i z NFZ.Te świnie po o0kresie oczekiwania 27 m-cy i wczesniejszego leżakowania 15 m-cy po ostatnim sanatorium,czyli razem po 42 m-cach przysłali mi pismo,że nie pojadę do sanatorium bo minęło już więcej miesięcy oczekiwania niż 18 m-cy.Po przeczytaniu pisma uszczypnąłem się i patrząc w lustro chciałem się upewnić czy nie jestem chory psychicznie i nie znajduję się w domku bez klamek.Do jasnej cholery a cóż tym matołom stało na drodze że jak minęło 18 m-cy żeby mnie wysłali do tego sanatorium,bo jestem chory od 22 lat po wypadku w komunikacji miejskiej,jechałem autobusem miejskim i rąbnął w nas drugi autobus,przez to jestem cały rozklekotrany na całej długości kręgosłupa.Mogę się starać od nowa,lekarz mi mówi że papiery mogę złożyć ale jeszcze poczekać mogę ze 4 lata. Takiich rządzących teraz i przedtem to ja pier...e.
5: Lech K z IP: 83.218.120.* (2010-08-09 17:36)
O koleżanko Kopacz i ty wstrętny NFZ,życzę wam aby was pokręciło a leczyć się możecie w domu,obowiązkowo,ewentualnie do sanatorium raz na 50 lat.
6: a ja twierdzę ,że każdy powinień mieć prawo z IP: 84.234.1.* (2010-08-09 17:54)
choć raz wyjechać z Urzędu jeżeli tylko przez pięć lat płaci ZUS .
Krusowcy nie powinni nigdzie wyjeżdżać -ONI mają duże stodoły a twierdzą ,że nie stać Ich na rzetelnie skalkulowaną składkę KRUS .
7: inka z IP: 109.243.66.* (2010-08-09 18:07)
do iko-mysle ,że potrzebujesz pomocy dobrego lekarza i to natychmiast,wiesz o czym piszesz???bo nie wiem czy kpisz czy nie rozumiesz,smiać sie czy płakać?
8: kuracjusz z IP: 79.191.202.* (2010-08-09 19:14)
Uwielbiam te klimaty a szczególnie lokal piekiełko w Lądku Zdroju.
9: krakus z IP: 83.26.142.* (2010-08-09 19:16)
W małopolskim oddziale czeka się 2 lata,nad morze,18 miesięcy w góry.faktycznie warunki są cięzkie,za dużo osób w pokoju i nędzne wyżywienie.Powinna być dopłata do wyżywienia,bo w sanatorium Leśnik w Sopocie stawka była 8 zł,więc cóż biedne kucharki miały począć.I tak w domu trzeba kupować jedzenie.Pokoje powinny być 2 osobowe,bo na tyle jest miejsca w tych co byłam.Byłam jeszcze w Swinoujsciu i prywatnie w Krynicy,Ustroniu.
10: fifi z IP: 89.76.73.* (2010-08-09 21:24)
Zaprzestać leczenia wszystkich powyżej 18-tego roku życia - kolejki będą jeszcze mniejsze
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.