– Tuż po wakacjach parlamentarnych skieruję pod obrady rządu projekt nowelizacji ustawy, która zmieni zasady obliczania rent z tytułu niezdolności do pracy. Mam gotowy projekt ustawy z października 2008 roku, która została zawetowana przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Teraz sytuacja się zmieniła – mówi Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Nowe zasady przyznawania rent będą dotyczyć wyłącznie osób urodzonych w 1949 roku lub później, które po wejściu w życie ustawy, tj. od stycznia 2011 roku, po raz pierwszy wystąpią do ZUS o przyznanie świadczenia. Nie zmienią się więc kryteria ich ustalania dla tych osób, które je pobierają lub robiły to w przeszłości.

Minister pracy i polityki społecznej zwraca uwagę, że na powiązanie systemu emerytalnego i rentowego zostały tylko cztery lata. Inaczej wysokość starych rent zwiększanych o tzw. część socjalną może być wyższa niż emerytur liczonych od 2014 roku wyłącznie na podstawie kapitału zgromadzonego na koncie w ZUS.

Planowana zmiana ma spowodować, że w ciągu najbliższych 10 lat oszczędności w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wyniosą około 20 mld zł.

Resort pracy proponuje też zniesienie limitów dorabiania dla rencistów. Prawo do dorabiania bez groźby utraty świadczenia mają zyskać wszyscy renciści bez względu na termin i sposób przyznania świadczenia.

Resort pracy ma już gotowy projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z nim nowe renty z tytułu niezdolności do pracy będą przyznawane osobom urodzonym po 31 grudnia 1948 roku, które po wejściu w życie nowych przepisów, tj. 1 stycznia 2011 roku, po raz pierwszy złożą o nie wniosek.

Osoby, które w tym dniu będą miały ustalone prawo do renty, nadal będą ją otrzymywać w dotychczasowej wysokości. Z kolei ci ubezpieczeni, którzy kiedykolwiek wcześniej pobierali renty i ponownie będą się o nie ubiegać, będą traktowani jak osoby, którym przywrócono prawo do świadczenia. Będą je więc mieli wyliczane na starych zasadach.

Renta mieszana

– Wysokość renty musi być powiązana ze sposobem wyliczania emerytur – tłumaczy Jolanta Fedak, minister pracy i polityki społecznej.

Reforma emerytalna wprowadziła zasadę, że wysokość emerytury zależy wyłącznie od kwoty zgromadzonego kapitału i statystycznej długości trwania życia odchodzącej na nią osoby. ZUS od 2009 roku przyznaje już nowe emerytury, ale do 2013 roku obowiązuje okres przejściowy. W tym czasie świadczenia są obliczane tzw. metodą mieszaną – na starych i nowych zasadach. W tym roku jest to np. odpowiednio 70 proc. i 30 proc.

Rząd przekonuje, że konsekwencją wprowadzenia zmian w sposobie obliczania emerytur powinna być także zmiana sposobu obliczania rent. W przeciwnym wypadku może się zdarzyć, że np. renty będą wyższe niż emerytury.