Przedszkole publiczne musi zapewnić bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę przez nie mniej niż 5 godzin dziennie. Za pozostały czas opieki gmina będzie mogła pobierać opłatę.
Publikacja: 12 lipca 2010, 03:00
Najważniejszą zmianą, która umożliwi gminom pobieranie opłat od rodziców, aby było to zgodne z prawem, jest wprowadzenie nowej definicji przedszkola publicznego.
Znowelizowany art. 6 ust. 1 ustawy o systemie oświaty, który ma wejść w życie 1 września (ustawą ma się jeszcze zająć Senat), określa, że przedszkole publiczne realizuje program wychowania przedszkolnego uwzględniający podstawę programową wychowania przedszkolnego oraz zapewnia bezpłatne nauczanie, wychowanie i opiekę w czasie ustalonym przez organ prowadzący, ale nie krótszym niż 5 godzin dziennie.
Ten wymóg nie będzie już powiązany z obowiązkiem realizacji podstawy programowej.
– Jeżeli gmina uzna, że ma wystarczające środki, będzie mogła oferować więcej godzin bezpłatnej opieki – mówi Urszula Augustyn z PO, poseł sprawozdawca projektu.
Do tej pory przepisy mówiły, że publiczne przedszkole to takie, które prowadzi bezpłatne nauczanie i wychowanie w zakresie co najmniej podstawy programowej wychowania przedszkolnego.
– Ponieważ podstawa programowa jest bardzo szeroka, gminom jest trudno określić zajęcia, które są do niej zaliczane – tłumaczy Monika Ebert ze Stowarzyszenia Rodziców TU.
Dzięki nowelizacji gminy w uchwałach o opłatach za przedszkola, które będą teraz musiały podejmować, wskażą, że pobierają opłaty za zwykłe zajęcia, np. naukę samodzielnego korzystanie z toalety, mycia zębów, jedzenia, naukę poprawnego wyrażania się, a nie tylko nadzwyczajne, typu nauka języka angielskiego.
Niektóre gminy, jak Bukowiec, nie czekając na zmianę przepisów, zdecydowały się zmienić swoje uchwały. Magdalena Adamczewska, radca prawny, wskazuje, że w nowej uchwale musi wyraźnie być zaznaczone, że bezpłatna opieka i nauka dotyczy czasu nie krótszego niż 5 godzin dziennie.
– Gminy powinny wyraźnie określić, jakie świadczenia udzielane po piątej godzinie realizacji podstawy programowej będą podlegać opłacie, może to być zarówno zapewnienie dziecku opieki, jak i realizacja zajęć ponadprogramowych, np. rytmika – mówi adwokat Anita Bogumił.
Zdaniem dr. Stefana Płażka, adiunkta w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, przyjęcie przez gminy nowych uchwał nie uniemożliwia rodzicom ubiegania się w sądzie o zwrot poniesionych opłat, jeżeli okazały się one wadliwe. Takie pozwy złożyli rodzice m.in. w Nowej Soli i Zielonej Górze.
Gminy, które będą podejmować nowe uchwały, powinny poczekać na opublikowanie nowego rozporządzenia o ramowych statutach przedszkoli publicznych i szkół publicznych.
Ministerstwo Edukacji Narodowej przygotowało już taki projekt, przeszedł on konsultacje społeczne i czeka na podpis ministra. Samorządy powinny też pamiętać, że wydane przez nie uchwały powinny być opublikowane w wojewódzkim dzienniku urzędowym.
1: robert z IP: 83.25.132.* (2010-07-12 11:52)
OPŁATA POWINNA BYĆ OD DOCHODU NA CZŁONKA RODZINY TAK JAK RODZINNE ,NIEKTÓRZY MAJĄ DOBRE POBORY I PŁACĄ JAK CAŁA RESZTA .
2: Ed z IP: 195.20.110.* (2010-07-12 12:00)
Darmowa opieka nad dzieckiem przez 5h dziennie. Fajnie, tylko że dzień pracy to 8h plus 1h na dojazd. Jednym słowem za dodatkowe 4h rodzic już będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni albo przejść na 1/2 etatu. Teraz pytanie kto ma przechodzic na 1/2 etatu? No to tyle w temacie aktywizacji kobiet i polityki prorodzinnej. Do zobaczenia przy urnach za rok.
3: ala z IP: 79.163.183.* (2010-07-12 12:01)
ALE SMIESZNE TE OPLATY NIE DLUGO ZA ODDYCHANIE TRZEBA BEDZIE PLACIC ALBO JAK W SANATORIUM KLIMATYCZNE BO MOZE PRZEDSZKOLE MA KLIMATYZACJE DURNE PRZEPISY CO JESZCZE WYMYSLA URZEDASY
4: kat z IP: 92.244.32.* (2010-07-12 12:23)
Dlaczego akurat przez 5 godzin ? Może ktoś mi to uzasadni !
5: keyek z IP: 79.188.98.* (2010-07-12 13:29)
publiczna kasa dla dygnitarzy
o której pospólstwo marzy
w kapitalizmie wszystko kosztuje
nawet na przedszkola się żałuje
6: POwariacje z IP: 193.41.231.* (2010-07-12 13:58)
Dziekujemy Ci PO, do zobaczenia na wyborach. Niech sobie sami wprowadzą limit na 5h siedzenia na wiejskiej, potem niech placa za prąd i wynajem.
7: Polska polityka prorodzinna z IP: 91.150.197.* (2010-07-12 14:39)
to powyżej to ironia, gdyby ktoś jeszcze nie zauważył
8: Syl z IP: 83.14.79.* (2010-07-13 09:07)
Jak słowo daje ludziom się nie dogodzi. Teraz muszą płacić za całe 8 godzin a od września będą mogli tylko za 3. I też źle.
Ja jestem bardzo zadowolona.
To moje dziecko i ja mam je wychować i utrzymać a nie państwo.
Bardzo się dziwię tym wszystkim socjalistycznym wypowiedziom.
9: O. z IP: 195.187.152.* (2010-08-10 15:12)
Nie masz racji opłata będzie w takiej samej wysokości albo wyższa. A jeżeli mam płacić za pobyt dzicka powyżej pięcu godzin, to czemu mam jeszcze płacic za odbywajace się w tym czasie tzw. zajęcia dodatkowe?
10: sw z IP: 83.27.190.* (2011-09-06 19:33)
A we Wrocławiu darmowe godziny są pomiędzy 7 a 12 a w naszym przedszkolu większość dzieci przychodzi o 8 :)
To taka furteczka dla gminy, żeby ściągnąć więcej kasiorki od obywatela, który z 8 godzin przebywania dziecka w przedszkolu darmowe miało tylko 4 a nie 5 :)
Mało! Gmina może ustalić zajęcia bezpłatne w godz. 6-11 itd. Moim zdaniem to i to o czym pisze O. (9-komentarz) to bubel prawny...
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Emeryci i renciści, którzy pobierali nienależne świadczenia, maja powody do niepokoju. Sad Najwyższy w powiększonym składzie uznał, ze ZUS może się domagać bezterminowo zwrotu nienależnie pobranej emerytury lub renty.