Jednostki naukowe, które chcą w przyszłym roku otrzymać dotację na utrzymanie potencjału badawczego, czyli rozwój kadry czy zakup sprzętu, mają czas do 15 lipca na złożenie wniosków i ankiet. Zgodnie z nowym rozporządzeniem z 25 maja 2010 r. w sprawie kryteriów i trybu oraz rozliczania środków na działalność statutową (Dz.U. 93, poz. 599) okres ten został skrócony o dwa miesiące.

– Zmiana terminu składania wniosków jest spowodowana koniecznością przeprowadzenia w bieżącym roku ich oceny, bo od 1 października 2010 r. wejdzie w życie reforma nauki – tłumaczy Bartosz Loba z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Uczelnie wyższe obawiają się, że do tego czasu nie zdążą ze sporządzeniem ankiet.

– Mimo apeli rektorów o przesunięcie tego terminu ministerstwo nie zgodziło się na to – mówi Agnieszka Niczewska z Politechniki Wrocławskiej.

To, jaką dotację na działalność naukową otrzyma konkretna placówka, zależy od kilku czynników, m.in. od jej rodzaju (Państwowa Akademia Nauk, jednostka badawczo-rozwojowa, uczelnia), kosztów prowadzonych badań oraz liczby zatrudnionych pracowników. Dodatkowo wpływ na jej wysokość ma również przyznana danej jednostce kategoria (jest ich aż 5, z czego pierwsza jest najwyższa). Ta jest określana przez ministra nauki na podstawie złożonej przez placówkę ankiety. Przy jej ocenie bierze pod uwagę publikacje, patenty czy posiadanie laboratoriów. Natomiast nie uwzględnia takich czynników jak nagrody lub granty (z wyjątkiem grantów europejskich) uzyskiwane przez konkretną placówkę. Zmienił się natomiast procent jednostek, które mogą zostać zaliczone do pierwszej kategorii i tym samym uzyskać najwyższą dotację. Może tam trafić 30 proc. placówek ze wszystkich jednostek naukowych (wcześniej było to 42 proc.). W tym roku do najlepszych uczelni już trafiło 1,2 mld zł.