– Osoby zainteresowane wnioski mogą dostrczyć osobiście lub przesyłać listem poleconym. O ich przyjęciu decyduje data stempla pocztowego – mówi Aleksandra Pasicka z Wielkopolskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.

Do tej pory osoby zainteresowane utworzeniem nowych miejsc pracy na wsi złożyły tam 46 wniosków o dofinansowanie. Podobnie jest na Mazowszu, gdzie o wsparcie wystąpiło 40 firm. W Świętokrzyskim Oddziale Regionalnym ARiMR takich wniosków jest już kilkanaście. Natomiast zainteresowanie ma Warmii i Mazurach jest jeszcze niewielkie, bowiem gotowe wnioski do tej pory przyniosło 16 firm. Pracownicy tego oddziału wyjaśniają, że przez cały czas odbierają telefony od osób, które chcą się ubiegać o taką pomoc. Podobnie jest w całej Polsce. Z informacji otrzymanych przez osoby przyjmujące wnioski wynika, że wiele osób zadaje bardzo konkretne pytania dotyczące wypełnienia już konkretnych rubryk we wniosku.

Największe szanse na otrzymanie pomocy mają firmy i osoby prywatne, które planują utworzyć nowe miejsca pracy na terenach, gdzie jest największe bezrobocie lub dochody gmin są najmniejsze. Agencja, ustalając kolejność przysługiwania pomocy uwzględni wszystkie wnioski złożone osobiście lub przesłane listem poleconym, które wpłyną do oddziału regionalnego w ciągu miesiąca od zakończenia naboru. Jednak o kolejności przysługiwania pomocy decyduje suma uzyskanych punktów.

Wysokość unijnej pomocy zależy od liczby przygotowanych nowych miejsc pracy. Firma lub osoba prywatna na utworzenie jednego miejsca pracy będzie mogła otrzymać 100 tys. zł, dwóch miejsc – 200 tys. zł a trzech lub więcej – 300 tys. zł. Preferowane będą firmy m.in. świadczące usługi dla gospodarstw rolnych i leśnictwa, wykonujące roboty i usługi budowlane oraz instalacyjne oraz sprzedaż hurtową i detaliczną na terenach wiejskich. Z pomocy będą mogli także skorzystać przedsiębiorcy zajmujący się wytwarzaniem produktów energetycznych z biomasy oraz doradztwem dla rolników. Na takie dofinansowanie jest zarezerwowane 1,2 mld zł.