Gminy będą mogły pobierać opłaty za wyżywienie dzieci oraz zajęcia wykraczające poza podstawę programową realizowaną przez pięć godzin dziennie w przedszkolu.
Publikacja: 27 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 27 maja 2010, 11:23
Sejmowa komisja edukacji nauki i młodzieży przygotowała projekt zmian w ustawie o systemie oświaty, która mu uregulować kwestie opłat ponoszonych przez rodziców za pobyt dziecka w publicznym przedszkolu. Jest to spowodowane wyrokami niektórych sądów, które unieważniały uchwały rad gmin w tej sprawie. W swoich wyrokach sądy uznały, że obowiązujące przepisy nie precyzują, za jakie świadczenia mogą być pobierane opłaty od rodziców.
Jak tłumaczy Andrzej Smirnow z PO, przewodniczący sejmowej komisji edukacji, zaproponowane zmiany doprecyzowują, że publiczne przedszkole zapewnia bezpłatną edukację i wychowanie w ramach podstawy programowej, realizowaną w czasie nie krótszym niż pięć godzin dziennie. Natomiast rada gminy będzie ustalać wysokość opłat za świadczenia przekraczające wymiar pięciu godzin oraz za wyżywienie dzieci. Ich szczegółowy wykaz ma zawierać znowilozawane rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej dotyczące organizacji zajęć w przedszkolach.
1: ciekawski z IP: 217.28.150.* (2010-05-27 07:44)
Matki (najwidoczniej bezrobotne) zostawiające dzieci tylko na 4 godziny są oburzone, że muszą płacić.
To ja się pytam czemu w ogóle ich dzieci są przyjmowane, a dzieci rodziców pracujących po 8-9 godzin nie są przyjmowane?
2: chałupa publiczna z IP: 83.17.85.* (2010-05-27 11:10)
sory "te głupki" z ustawy oświatowej zrobili ściere ( nowelizowane 1000 razy )
3: Przedszkole, jakie znam z IP: 109.129.137.* (2010-05-27 11:59)
Znam troche funcjonowanie jednego z przedszkoli w Brukseli.
Edukacja i wychowanie 8.30 - 15.15 trzy dni w tygodniu, oraz 8.30 - 12.30 dwa dni w tygodniu. Srednio dziennie w tygodniu niecale 6 godzin.
Od rana /nie znam dokladnej godz./ - 8.30 swietlica,
15.15 - 18.30 swietlica i/lub dodatkowe zajecia
jak plywanie, tance itp.
12.30 - 18.30 swietlica i/lub dodatkowe zajecia.
Za swietlice oraz zajecia typu plywanie itp. placi sie dodatkowo.
Nauczyciel z przedszkola nie pelni funkcji pani swietliczanki. Nauczyciel z przedszkola / jest wysoka ranga nauczyciela z przedszkola/ w oparciu rowniez o dodatkowe odpowiednie badania i kryteria, wydaje opinie, czy dziecko nadaje sie do szkoly.
Dziecko w przedszkolu dostaje tylko obiadek, drugie sniadanie i podwieczorek zabiera z domu.
4: cd nr 3. z IP: 109.129.137.* (2010-05-27 12:16)
Musze koniecznie jeszcze dodac, ze w przedszkolu funkcjonuje biblioteka prowadzona przez nauczyciela/li z danej grupy i dziecko raz w tygodniu musi wypozyc ksiazke, ktora w domu rodzice czytaja dziecku.
Kazde dziecko ma specjalny dziennik na caly rok, w ktorym wypisywane sa informacje, uwagi roznego typu zarowno przez rodzicow jak i nauczycieli np. godzina odbioru dziecka po nauce np. 15.15, czy oddelegowanie do swietlicy, uwagi na temat zachowanie dziecka itp.
5: Gonmy Zachod z IP: 109.129.137.* (2010-05-27 12:32)
Przedszkole okreslone wymiarem 5-6 godzin srednio dziennie edukacji i wychowania przez dwa lata powinno byc obowiazkowe dla wszystkich dzieci w Polsce. Funkcje przechowalni moze pelnic swietlica.
6: kolo z IP: 80.55.221.* (2010-05-27 16:16)
Te Gonmy Zachód (5) - po co chcesz gonić to zacofaństwo??? Może zainteresuj się ile wypaczeń na etapie przedszkola ten tkz. system zachodni wprowadza do psychiki dzieci!! Nie wierzysz ??? Zapoznaj się z kronikami karnymi Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii - na takie bestialstwo w Polsce nikt jeszcze nie wpadł !!! Mało to popatrz co produkuje nasze gimnazjum zerżniete z super euralndzkiego systemu szkolnego. Własnie na zachodzie dzieci traktuje się jak bydło i skutki tego widać choćby po Tobie !! Przechowalnia ... tam cię wychowywano???
7: M. z IP: 78.28.37.* (2010-05-27 20:26)
Jestem matką wykonującą wolny zawód i takie przedszkole na kilka godzin jest w sam raz dla moich maluchów. Na 8 czy 9 godzin nie chciałabym się jeszcze z nimi rozstawać. A że trzeba płacić. A czy w życiu dają coś za darmo? Raczej nie.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.