Gminy, zależnie od wielkości, na wypłatę dodatków uzupełniających przeznaczyły od kilkudziesięciu tysięcy do kilku milionów złotych. Dodatek najczęściej przysługiwał nauczycielom o najniższym stopniu awansu zawodowego, czyli stażystom. Zdarzało się jednak, że otrzymywali go również nauczyciele kontraktowi, mianowani i dyplomowani. W przypadku tych ostatnich jednorazowe kwoty były znaczące, dochodziły nawet do 4 tys. zł na osobę.

Zasady obliczania i wypłacania

Zgodnie z art. 30a Karty Nauczyciela (KN) każdego roku organ prowadzący szkołę będący jednostką samorządu terytorialnego przeprowadza analizę poniesionych w poprzednim roku kalendarzowym wydatków na wynagrodzenia nauczycieli w odniesieniu do wysokości średnich wynagrodzeń, o których mówi KN oraz średniorocznej struktury zatrudnienia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Szczegółowe zasady ustalania średniorocznej struktury zatrudnienia określa rozporządzenia ministra edukacji narodowej w sprawie sposobu opracowywania sprawozdania z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. Zgodnie z nim w przypadku gdy w danym roku obowiązuje więcej niż jedna kwota bazowa średnioroczną strukturę zatrudnienia nauczycieli ustala się odrębnie dla okresów obowiązywania poszczególnych kwot. W tym roku kwota bazowa dla pedagogów wzrasta od 1 września o 7 proc., a zatem należy pamiętać, że od tego dnia zwiększą się również średnie wynagrodzenia.

W przypadku nieosiągnięcia średnich samorząd musi ustalić kwotę różnicy między wydatkami poniesionymi na wynagrodzenia nauczycieli w danym roku a iloczynem średniorocznej liczby etatów nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego oraz średnich wynagrodzeń nauczycieli ustalonych w danym roku. Kwota tej różnicy musi być wypłacona nauczycielom do 31 stycznia w formie jednorazowego dodatku uzupełniającego ustalanego proporcjonalnie do okresu zatrudnienia oraz osobistej stawki wynagrodzenia zasadniczego nauczyciela. To oznacza, że pedagog, który był zatrudniony i pobierał zasiłek chorobowy, nie powinien otrzymać dodatku za ten okres. Na przykład, gdy wyliczona różnica na pełny etat wynosi 100 zł, to nauczyciel zatrudniony na pół etatu powinien otrzymać 50 zł. Z kolei pedagogowi zatrudnionemu na półtora etatu przysługuje wyrównanie do pełnego etatu w wysokości 100 zł. Jeśli zaś nauczyciel był w danym roku zatrudniony przez sześć miesięcy – powinien otrzymać 50 zł dodatku proporcjonalnie do jego zatrudnienia. Dodatek należy się również tym, którzy już nie pracują w szkole, ale nie osiągnęli średniej. W takim przypadku gminy muszą odszukać nauczycieli, którzy już nie pracują i wypłacić im dodatek. To często sprawia duże kłopoty. Dlatego też gminy powinny na bieżąco starać się, aby nauczyciele mieli zapewnione średnie.