Minister pracy Jolanta Fedak zapewniła we wtorek PAP, że przed skierowaniem założeń reformy emerytalnej do Komitetu Stałego Rady Ministrów na pewno zwoła konferencję uzgodnieniową w tej sprawie. Najpierw jednak chce omówić założenia z Komisją Trójstronną.
Publikacja: 23 marca 2010, 11:57 Aktualizacja: 23 marca 2010, 12:13
Według wtorkowej "Rzeczpospolitej" o jak najszybsze zwołanie konferencji uzgodnieniowej wystąpił do szefowej resortu pracy minister w kancelarii premiera Michał Boni.
Fedak powiedziała we wtorek PAP, że otrzymała list ministra, w którym poprosił on, by przestrzegała procedur i zwołała konferencję w sprawie założeń do reformy emerytalnej. Podkreśliła jednak, że "ministerstwo pracy proceduje zgodnie z regulaminem i nie ma powodu do niepokoju".
Założenia zmian w systemie emerytalnym autorstwa resortu pracy przewiduje, że emerytury kapitałowe, z tzw. II filara, czyli Otwartych Funduszy Emerytalnych, będzie wypłacał ZUS. Składka trafiająca do OFE byłaby zmniejszona z obecnych 7,3 proc. pensji do 3 proc. Odchodzący na emeryturę mogliby wybrać pieniądze zgromadzone na swoich kontach w OFE i przeznaczyć je na dowolny cel.
W trakcie konsultacji pozytywnie ocenili założenia ministrowie pracy i skarbu, a także Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych. Negatywnie odnieśli się do nich natomiast m.in. minister Boni, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych czy NBP. Konsultacje się zakończyły, ale o założeniach rozmawiają jeszcze związkowcy i pracodawcy w Komisji Trójstronnej. Ostatnim etapem uzgodnień powinna być międzyrządowa konferencja uzgodnieniowa.
Fedak już kilkakrotnie zapowiadała w KT, że chce, aby założenia trafiły na posiedzenie rządu do końca marca
Fedak już kilkakrotnie zapowiadała w KT, że chce, aby założenia trafiły na posiedzenie rządu do końca marca.
"Projekt Rady Ministrów jest umieszczony w planie prac legislacyjnych rządu na marzec. Gdyby jednak trafił na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów o kilka dni później, to nic się nie stanie. Przede wszystkim zależy mi bowiem na uzgodnieniu założeń z partnerami społecznymi z Zespołu Ubezpieczeń Komisji Trójstronnej, którego kolejne posiedzenie w tej sprawie zostało wyznaczone, na życzenie partnerów, na 20 marca" - powiedziała Fedak.
Szefowa resortu pracy zaznaczyła, że konferencja uzgodnieniowa na pewno odbędzie się przed Komitetem Stałym Rady Ministrów. "Nigdy zresztą nie zdarzyło się inaczej" - dodała.
1: Janeczek z IP: 83.20.168.* (2010-03-23 12:33)
A z czego ma wynikać teza, że "pracodawca" musi się wypowiadać czy decydowąć, kiedy pracownik ma przejść na emeryturę ? A co ma do tego jakaś "izba " czy niejaki boni ? czy obywatel urodzony po 68 roku za pieniądze boniego czy innych dupków dostanie emeryturę ?
2: Emeryt z IP: 91.180.149.* (2010-03-23 12:37)
Pani Minister, zlikwidowac OFE. Nie chce byc ofiara deficytu strukturalnego i zlotej reguly finansow publicznych.
3: 60latek z IP: 77.65.166.* (2010-03-23 12:58)
daty coś nie współgrają .wypowiedź dzisiaj drukowana a komisja miała się 20 marca zebrać i żadnych szczegółów.
4: Paradoks FEDAK z IP: 84.234.1.* (2010-03-23 13:03)
pracownicy po 25 -30 latach pracy w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych zostali pozostawieni na lodzie i będą odchodzić na emerytury o wiele później niż Pani MINISTER FEDAK jako kobieta -która odchodząc na emeryturę w wieku 60 lat nawet nie wie co to jest praca w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach!!! która odejdzie wcześniej na emeryturę niż dotychczasowo zatrudnieni w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach pracy . Co to za Trybunał Konstytucyjny ,że tej okoliczności nie dojrzał. Czy Ci sędziowie to ślepcy .Jeszcze raz powtarzam Pani Fedak jako kobieta odejdzie wcześniej na emeryturę niż osoby które reprezentuję co kpi z Konstytucji RP w zapisach równości płci oraz poczucia sprawiedliwości społecznej .Minister Fedak odejdzie wcześniej niż ludzie którzy pracowali w warunkach niebezpiecznych pod warunkiem ,że dożyją do tej emerytury lub zostaną przez lekarza zakładowego dopuszczeni do dalszej pracy na swoim stanowisku . Boże –chce się krzyczeć ale to jest naprawdę chore, to jest jakiś totalny absurd ,to jest jakaś niemieszcząca się w głowie ironia ,kpina ,drwina z ludzi których organizmy są wyniszczone -to przecież pani Fedak powinna zacząć naprawiać finanse emerytalne od siebie pracując do 100lat jeżeli Ci co są spracowani w szkodliwych warunkach maja pracować do 65 roku życia ,-aby było poczucie sprawiedliwości.
Przecież Ona i Donald też nie płacili dodatkowych składek na swoje przywileje emerytalne. !!
5: Drugie dno oszustwa z IP: 84.234.1.* (2010-03-23 13:06)
Ludzie którzy przez wiele lat nie mogli się zapisać do II filaru emerytalnego aby nie stracić prawa do wcześniejszej emerytury ze względu na warunki pracy zostali teraz bez tych - wcześniejszych emerytur i bez kapitału dziedzicznego w II filarach emerytalnych. Przepraszam za wyrażenie ale zostali OSZUKANI TOTALNIE !! Wielu z Tych których reprezentuje w latach 80tych,90tych i początkach obecnej dekady przepracowało dla potrzeb produkcji w energetyce nawet po 1000 dodatkowo ponad ustawowych dni (nie ,nie mylę się -nie godzin a dni) w tych szkodliwych warunkach a teraz znowu Ich podzielono na roczniki urodzenia nie patrząc na to ,że wielu jest zatrudnionych od 15 roku życia a w szkodliwych warunkach mają po 30 lat pracy i Ich organizmy zniszczone zostały tą pracą !!Znów Ci którzy najdłużej pracowali w takich warunkach nie zostali w nowej ustawie stosownie uwzględnieni
6: górnik ciesla z IP: 82.160.6.* (2010-03-23 13:54)
jak się zgodzą związki i pracodawcy a kiedy się zgodzili?. ta gra w kotkę i myszkę jest od 1989 r.straszy się ludzi deficytem, a w w latach 2004 -2008 wypłacono z budżetu ponad 250 miliardów złotych na ZUS i gdzieś to tej pory nie zawali się finanse państwa. patrząc na Niemcy zadłużenie wewnętrzne to 180 procent do własnego PKB, u nas ustalono przez ustawę ze jak sięgnie dług 55% to trzeba robić ciecia.
7: obserwator z IP: 80.55.246.* (2010-03-23 14:49)
Cały czas oczekuję, że Pani minister Fedak wystąpi z inicjatywą reformy ustawy emerytalnej - aby o nabyciu uprawnień emerytalnych decydował staż pracy - a nie wiek. Jest to również postulat związków zawodowych jak również większości społeczeństwa. O prawdziwości tych słów świadczą sondaże robione w większości zakładów pracy w całym Kraju.
Dlaczego ten dłos Narodu nie ma być uwzględniony w reformie.
A BONI - to niech już idzie sobie - jemu już dziękujemy. Kompletnie nie nadaje się ani na doradcę ani ... - szkoda gadać.
8: Prywaciarze już dawno przeprowadzili rewolucję z IP: 80.240.172.* (2010-03-23 15:39)
Każdy prywaciarz płaci minimalne składki na ZUS, a resztę wypłaca w gotówce i sam sobie zapewnia godziwą starość.
Zwykle jest to albo inwestycja w dodatkową nieruchomość ale raczej są to inwestycje w kosztowności, złoto i to co da sie schowac do skrytek bankowych do których nie ma wglądu US.
Niestety lokowania w kolejne filary nie mają sensu bo to tylko dobry interes dla filarów
9: HEKTOR z IP: 85.193.200.* (2010-03-23 15:46)
Rozliczcie tych reformatorow wreszcie - w wyborach na prezydenta i do parlamentu. Ale Wam się wszystkim, czy też prawie wszystkim - po prostu nie chce! Powinno się stworzyć taką ordynację, by można było głosować na konkretnych kandydatów, a nie na partie. Ostatnie 10 lat pokazuje, że do nowego parlamentu powinno być wybranych co najwyżej 5 - 10 procent obecnych muminków. I trzeba "głosować" nie w Ggazecie Prawnej, lecz już przy tworzeniu nieszczęsnych list wyborczych i w dniu wyborów! Sorry - wybierać, a nie głosować!
10: zxc z IP: 212.244.142.* (2010-03-23 16:45)
W PRL-u emerytura - to 60-80% ostatniego wynagrodzenia , po roku 1989 - kiedy to miały być Karaiby - mówią o 40-50% , teraz 30%. Reforma 1989 miała być panaceum na wszystko.Okazała się wielką lipą. Ta kobieta co dostała 13 zł emerytury i była zadowolona,to choćby pracowała 100 lat to i tak będzie miała świadczenie socjalne/po 100 latach/. Co robią związki OPZZ i Solidarnośc z podpisami o 40 latach pracy-M i 35 -k. i emerytura. Coś siedzą cicho.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.