zaloguj się do e-DGP
statystyki

Komentarz redakcji: Szczelna kłoda pod nogi

skomentuj

Publikacja: 9 marca 2010, 09:00 Aktualizacja: 9 marca 2010, 09:04

Gdyby ilością przepisów mierzyć potęgę państw, to Polska mogłaby się ubiegać o miejsce w G7, a nie tylko w G20. Mnożenie praw i tropienie luk jest oczkiem w głowie każdego kolejnego rządu. Nieważne, czy gospodarka się zwija, czy rozwija, urzędnicy zawsze znajdą miejsce, przez które przecieka niekontrolowana ludzka energia i wolny duch przedsiębiorczości. Głodni sukcesu politycy chętnie dopiszą to do swoich osiągnięć. Zawsze w imię sprawiedliwości, ochrony pracownika czy wyrównywania szans dla konkurencji. Rzecz w tym, że im szczelniejsze przepisy i skuteczniej torpedujące chytre plany pracodawców, tym szybciej rośnie bezrobocie.

Biznes nie łamie prawa dla samego łamania. Nie robi tego, bo jest z gruntu zły albo bo taki jest nasz charakter narodowy. To zwykle akt desperacji. Ostateczność dla utrzymania na rynku siebie i swoich pracowników. Najpotężniejsze gospodarki świata, jak Stany Zjednoczone, czy te najbardziej przyjazne dla inwestorów, jak Singapur lub Nowa Zelandia, mają przepisy jak ser szwajcarski. Luki, jakim nie popuściłby u nas żaden urzędnik. Firmy zakładane przez internet, bez żadnych pieczątek i REGON-ów. Pracownicy zatrudniani, a jak trzeba, to i zwalniani na podstawie prawa jazdy.

Państwowa Inspekcja Pracy dumna jest pewnie z siebie, że pracodawcom ciężej będzie łamać przepisy. I od tego jest. Jeżeli za tym nie idą jednak odbiurokratyzowanie systemu, większa przejrzystość i elastyczność prawa pracy, to dla gospodarki znaczy to tyle, co jeszcze jedna kłoda rzucona pod nogi.

Komentarze: 4

  • 1: Są kreatywni i destrukcyjni przedsiębiorcy z IP: 83.11.216.* (2010-03-09 12:48)

    Np. Istniejące tylko dzięki własnym uzdolnieniom i pracy
    np. Rodzina Piech-Porsche /właściciele grupy VW/ to ludzie wybitni, którzy jak sól ziemi, wyrosli z jednej hali po zbombardowanej fabryce, walcza na wolnym konkurencyjnym rymku Świata, noszą odpowiedzialność za losy ludzi i miast, sprawdzaja się w największych próbach kryzysowych
    - i jak inni redukują firmy oni wykupują i rozwjają a z soba całą dziedzinę i kraj. Takich firm jest wiele one powinny byc promowane
    ale
    po przeciwnej stronie są firmy pasożytnicze, któr ani nie są kreatywne ani nawet nie myslą nowatorsko, po prostu małpuja innych, pataczą, kradną, drenują rynki, srodki publiczne, zasoby, etz. żyją tylko dzieki korupcji funkcjonariuszy publicznych i degradują kraj miasta regiony - równiez bardzo "dochodowe".

    Jedne budują drugie rujnują. W jakich krajach dominują te pierwsze a w jakich te drugie to widać na kożdym kroku i a w hurtowej legislacjii najpierw

    Nie pchajmy wszystkiego do jednego wora. Przepisy powinny wspierać te pierwsze a chronic przed drugimi male co warte są przepisy bez ludzi albo dobrzy ludzie wykozystają i b. enigmatyczne przepisy z dobrym skutkiem.

    Tytuł powinien być -
    - Najzdolniejszym i pracowitym kłody pod nogi a cwaniakom wszedzie otwarte drzwi - jaki to kraj?

  • 2: Samson II z IP: 77.65.49.* (2010-03-09 14:19)

    Do 1.Bardzo dobry komentarz.Zgadzam się w całej linii.A nad ostatnim pytaniem zadanym przez autora, proponowałbym głosowanie,żeby nie było,że jestem wiecznym pesymistą.:))))))

  • 3: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-09 21:39)

    Polska w G-20 co maja za znaczenie dokumenty - wszedzie trzeba zawsze dopelnic formalnosci i potrzebne sa dokumenty poswiadczajace tozsamosc danej osoby itp.

  • 4: I nie da się złapać z IP: 83.5.21.* (2010-03-11 00:32)

    W kraju takim jak Polska istnieje odgórne założenie że każdy to złodzij i oszust .Stąd potwierdenie potwierdzenia , wyjaśnienie do wyjaśnienia , a banda darmozjadów rośnie . A może by tak zamiast kut***w z PiP ustanowić w Różnych dziedzinach działalności doradcow dla drobnego podatnika . Mam wątpliwości czy problemy zapraszam doradcę np ze skarbówki czy z pip-u który sprawdza dokumentację z mojej dzialalności i pomaga prostować błędy i pomyłki firma wychodzi na prostą i lepszy spływ podatków . A co mamy : młody Ambitny gnojek przychodzi do firmy bez zapowiedzi i próbuje cię nakryć na braku jkiegoś świstka albo na spóżnionym o dzięn przelewie wypłat . i już jesteś"BANDYTO ZŁODZIEJU chudszy o dziesięć tysięcy bi pan sedzia nie ma obowiązku obejrzeć twojej wrednej gęby przed wydaniem wyroku . Co Robi wtedy UCZCIWY dotąt prywaciarz . Staję się "PIEKARZEM Z WYBORU "

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter