Policjant odchodzący ze służby będzie miał prawo do ekwiwalentu pieniężnego za zaległy urlop oraz dni wolne od służby. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego w konstytucji nie ma żadnych przesłanek do ograniczenia prawa do tego świadczenia.
Publikacja: 25 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 25 lutego 2010, 13:58
– Nie można tak samo traktować wszystkich służb. Konieczne jest uwzględnienie specyfiki każdej z nich, odrębności zadań oraz uwarunkowań pełnienia służby. Z tego powodu zarzuty związku zawodowego dotyczące gorszego traktowania policjantów są bezzasadne – mówi Marian Grzybowski, sędzia Trybunału Konstytucyjnego (TK).
Trybunał na wniosek Zarządu Głównego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów badał zgodność z konstytucją niektórych przepisów ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji w brzmieniu nadanym ustawą z 21 lipca 2006 r. (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 43, poz. 277 z późn. zm.). Związkowcy zaskarżyli m.in. art. 25a ust. 1 tej ustawy dotyczący możliwości przenoszenia się policjantów na własną prośbę do innych służb mundurowych lub specjalnych.
– Brak możliwości kontynuowania przez policjanta służby w innej formacji jest naruszeniem zasady równości. Tym bardziej że inni funkcjonariusze mają prawo przechodzenia do policji na własną prośbę – mówi Jerzy Paśnik, pełnomocnik związkowców.
Sędziowie TK nie zgodzili się z wnioskodawcą. Ich zdaniem regulacje dotyczące przyjmowania do poszczególnych służb powinny być zamieszczone w ustawach ich dotyczących, nie zaś w ustawie o Policji. Jednocześnie za zgodny z konstytucją uznano art. 35a ust. 1 ustawy o Policji określający zasady badania predyspozycji policjantów do wykonywania służby na określonych stanowiskach. Dzięki temu możliwy jest wybór najlepszych kandydatów na konkretne stanowisko.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: TK z IP: 92.244.32.* (2010-03-14 17:56)
Ze zwykłej policji do politycznej CBA nie można, ale za to do Trybunału Konstytucyjnego może każdy , nawet magister, byleby był z POPiSu.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.