Przedstawicielki zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych spotkały się dziś wieczorem z minister zdrowia Ewą Kopacz. Od wyników spotkania ma zależeć ich decyzja, czy ogłoszą strajk - okaże się to jutro.
Publikacja: 23 lutego 2010, 19:16 Aktualizacja: 23 lutego 2010, 20:51
"Zostałyśmy zaproszone przez panią minister na spotkanie na dziś wieczór" - poinformowała wiceprzewodnicząca OZZPiP Longina Kaczmarska.
Związek rozpoczął dziś rano kolejną pikietę Ministerstwa Zdrowia. Protestujące domagają się interwencji resortu w sprawie pielęgniarek z Podbeskidzia. Szefowa OZZPiP Dorota Gardias mówiła wcześniej, że w przypadku braku reakcji resortu zdrowia w środę zarząd związku ma podjąć decyzję o ogólnopolskim proteście.
Wiceminister zdrowia Jakub Szulc mówił wcześniej, że resort nie jest pracodawcą i nie ma wpływu na warunki, jakie dyrektorzy szpitali uzgadniają z personelem medycznym. "Właściwe byłoby przystąpienie do rozmów. Jest wola porozumienia ze strony dyrekcji. Chcielibyśmy, aby konflikt został zażegany jak najszybciej, ale do tego potrzebna jest wola obu stron. Na bieżąco monitorujemy sytuację" - powiedział dziennikarzom Szulc.
Dodał, że ministerstwo jest zaskoczone pikietą, gdyż spotkanie z zarządem OZZPiP było wcześniej zaplanowane.
"Ten strajk będzie i są podstawy, że się będzie rozwijał"
"Ten strajk będzie i są podstawy, że się będzie rozwijał. (...) Rządzący powinni zrobić wszystko, by do tego nie dopuścić" - podkreśliła Hanna Gutowska z Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych. "My dwa tygodnie temu byłyśmy u pana ministra Boniego i uprzedzałyśmy o tym, iż dalsze bagatelizowanie problemów, postulatów zgłaszanych przez środowisko pielęgniarek i położnych może zaowocować akcją ogólnokrajową. Ogłoszenie strajku i prowadzenie go, to obowiązek organizacji związkowych, ale samorząd zawodowy nie może milczeć" - dodała.
1: Dla Pani Kopacz z IP: 77.255.18.* (2010-02-23 21:10)
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka.
2: ? z IP: 81.190.101.* (2010-02-23 21:31)
...a kanapki i termos z kawą pani Kopacz wzięła ze sobą?
3: PO to kompromitacja z IP: 83.27.87.* (2010-02-24 07:17)
Bufetowa Walcowa z PO powinna przybiec z kanapkami i wesprzeć strajkujące pielęgniarki... jak to było onegdaj za Kaczynskiego
4: PO to obciach z IP: 83.27.87.* (2010-02-24 07:28)
Miernoty z PO dawniej w białym miasteczku belkotały o krzywdzie pielęgniarek.. teraz jednak mają pielęgniarki głeboko w tyłku
5: czytelniczka z IP: 62.87.254.* (2010-02-24 07:46)
w sondażach szczyt POparcia??? będzie jeszcze wiekszy jak wróci p.Sawicka na ministra zdrowia,misiak na ministra finasów w końcu wyczyścił stocznie. Hura!! hura!! jak ja się cieszę. Ciekawe gdzie podzieją się grzech,miro,zbycho? p.sobiesiacki na minstra MSW.trzymam za was chłopaki kciuki.Ach! tak mi brakuje julki od pirerów.
6: ela z IP: 84.10.39.* (2010-02-24 09:27)
Sprywatyzować szpitale,wtedy dowiedzą się ile ich praca jest warta.Teraz chcą zarabiać 3 tys brutto jutro 4 tys.itd. Tylko skąd na to brać pieniądze.W sprywatyzowanych firmach nikt nie może nawet pomyśleć o podwyżce,tam tylko tną koszty kosztem pracownika.
7: soplica z IP: 93.105.142.* (2010-02-24 09:53)
ela jak pojdziesz leczyc sie do prywatnego szpitala albo prywatnej przychodni napewno dowiesz sie ile kosztuje praca pielegniarki czy lekarza.Oj bedzie bolalo...
A jak zadroscisz, to moze nie jest za pozno na nauke
8: Czy te panie nie mają co robić??? z IP: 89.78.51.* (2010-02-24 10:48)
NAJPROŚCIEJ - rozdrapać pieniądze pacjenta;
- a za co go leczyć?? - on całe życie na to płacił;
- nikt nie pomyśli, że ludzie UMIERAJĄ bez OPIEKI.
Nie każdy NADAJE się na PIELĘGNIARKĘ - nie podoba mi się to odchodzę i nie TERRORYZUJĘ ludzi CHORYCH.
9: Dorota z IP: 83.2.198.* (2010-02-26 13:54)
Do komentarza nr 8
My też płacimy składki na leczenie i też jesteśmy nierzadko pacjentkami jak i nasze rodziny i po co ten komentarz.
Kto umiera bez opieki,nie mogę słuchać takich bredni- mimo strajków pielęgniarki potrafią zapewnić bezpieczeństwo pacjentom.
A za chwilę to naprawdę zabraknie pielęgniarek i wtedy będzie wielki problem kto zajmie się ciężko chorymi,bo już jest problem z obstawieniem dyżurów.
a kom.nr 8 ,jak taki mądry to niech przyjdzie popracuje na paru dyżurach i wtedy zobaczymy czy będzie taki mądry nadal.
Najlepiej krytykować,ale sam za te pieniądze watpię czy by chciał tak pracować ,ale kwalifikacji i pracy coraz większe się od Nas wymaga!
10: Czarna z IP: 79.191.182.* (2010-10-29 21:08)
Skończyła się praca ku chwale Ojczyzny,MY TEŻ CHCEMY GODNIE ZARABIAĆ I ŻYĆ
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.