zaloguj się do e-DGP
statystyki

Mimo kryzysu Polacy nie wracają z emigracji zarobkowej

skomentuj

Od początku kryzysu gospodarczego do kraju wróciło zaledwie kilkadziesiąt tysięcy Polaków. 70 proc. tych, którzy wyemigrowali po 2004 r., przebywa poza krajem dłużej niż rok - poinformowała prof. Krystyna Iglicka z Instytutu Studiów Społecznych UW.

Publikacja: 23 lutego 2010, 15:48 Aktualizacja: 23 lutego 2010, 16:00

Takie dane Iglicka zaprezentowała we wtorek na seminarium na temat migracji zarobkowej Polaków, zorganizowanym przez Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie.

"Nie ma powrotów. Powtórzyła się lekcja z historii, którą obserwowaliśmy w czasie kryzysu paliwowego w 1973 r. Kryzysy i recesje nie sprzyjają mobilności, zarówno wewnętrznej jak i zagranicznej; hamują wyjazdy z krajów emigracji, ale imigranci próbują przetrwać tam, gdzie są" - powiedziała profesor.

Na koniec 2008 r. na emigracji przebywało w sumie 2,21 mln Polaków

Według danych GUS, na koniec 2008 r. na emigracji przebywało w sumie 2,21 mln Polaków, z czego 650 tys. w Wielkiej Brytanii; do kraju wróciło w 2008 r. 60 tys. z nich, z czego z Wielkiej Brytanii - 40 tys. Jak podkreśliła Iglicka, także według szacunków Wojewódzkich Urzędów Pracy, liczba powracających do Polski jest niewielka - w urzędach zarejestrowało się ok. 22 tys. osób, które wystąpiły o zasiłek dla bezrobotnych w Polsce lub transferujących zasiłek z Wielkiej Brytanii lub Irlandii.

W ocenie prof. Iglickiej, tak niewielkiej liczbie wracających do Polski nie należy się dziwić. "Fala migracji, która nastąpiła po 2004 r., zwłaszcza do Wielkiej Brytanii, miała już od mniej więcej 2006 r. cechy migracji długookresowej, z tendencją do osiedlenia i to zostało potwierdzone w kryzysie" - powiedziała.

"Szacunki GUS pokazują, że ok. 70 proc. Polaków, którzy wyemigrowali po 2004 r. przebywa dłużej niż rok w kraju, do którego wyjechali. Należy już przestać mówić o nich, że są migrantami tymczasowymi" - zaznaczyła.

Emigranci wysyłają do Polski znacznie mniej pieniędzy

Dowodem na to, według niej, może być fakt, że emigranci wysyłają do Polski znacznie mniej pieniędzy. "W latach 2004-2008 było to w sumie 70 mld zł. W pierwszym kwartale 2009 r. transfery te były jednak już o 25 proc. niższe niż w tym samym czasie 2008 r. W drugim i trzecim kwartale ub.roku też spadły - o 20 proc. Ten spadek stawia Polskę, po Mołdawii i Turcji, na trzecim miejscu wśród krajów emigracyjnych, które najbardziej ucierpiały w kryzysie z powodu niższych transferów" - powiedziała.

Zdaniem Iglickiej, zarówno spadek transferów pieniędzy wysyłanych do Polski jak i niewielka liczba wracających Polaków może świadczyć o tym, że starają się oni przetrwać kryzys w kraju, w którym pracują, np. akceptując niższe stawki lub przechodząc w szarą strefę. Dodała jednak, że może to być także oznaką tego, że po prostu osiedlili się poza granicami kraju na stałe, ściągając tam swoje rodziny.

"Widać to w statystykach brytyjskich. Odnotowano tam wzrost liczby dzieci na utrzymaniu migrantów zarobkowych, w 2009 r. o 10 proc. wzrosła też liczba polskich dzieci w brytyjskich szkołach" - powiedziała.

Komentarze: 8

  • 1: buba z IP: 83.27.135.* (2010-02-23 17:06)

    Pytanie -do czego mają wracać ?

  • 2: wiktor z IP: 89.79.6.* (2010-02-23 18:41)

    a gdzie mają wrazac?
    Do oszysta Tuska?
    Do złodziejskiej i lodziarskiej Partii PO?.. haha

    .. sami widzicie jak was Tusk oszukał naiwni emigranci

  • 3: taka jest prawda z IP: 89.79.6.* (2010-02-23 18:48)

    wracajcie do kraju emigranci.. Rosół załatwi wam pracę.. on taki uczynny i bezinteresowny czlowiek.. haha.

  • 4: JO ACHIM z IP: 212.160.234.* (2010-02-23 20:46)

    wracajcie chincyzki kupia benzin no lotos
    jest super sa cuda i dziwy

  • 5: alzara z IP: 86.111.101.* (2010-02-23 21:23)

    Nikt Tuskowi nie wierzy i słusznie !

  • 6: filologini z IP: 83.11.175.* (2010-02-23 22:54)

    Sama żałuję, że nie wyjechałam, kiedy byłam w pełni sił. Zmarnowałam tu kawał swojego życia rzetelnie pracując na fortuny kolesi. Po tylu latach odprowadzania składek na ubezp. emerytalno-rentowe perspektywa 600-złotowej emerytury z ZUS i najpewniej 300-zł z OFE - to już chyba lepiej z sobą skończyć niż wegetować. Emigrantom zdecydowanie odradzam powrót, choć w moim interesie byłoby, aby jednak powrócili i odprowadzali składki na moją emeryturę, bo w takim wypadku to nawet tych 600zł nie będzie. Byłoby to jednak nieuczciwe. Nic to. Najważniejsze, że kolesie politycy mają się świetnie.

  • 7: ala56 z IP: 83.20.16.* (2010-02-23 23:03)

    Oszustwo zaczęło się jeszcze wcześniej, nazwano je prywatyzacją. Sławne udziały w NFI, 100 milionów od Wałęsy, nieudane reformy i ciągle te same twarze. Ciężko będzie na starcie młodym ludziom w naszym kraju, nawet tym wykształconym. Mam wrażenie że ci ludzie w sejmie i kolejnych rządach dawno oderwali się od rzeczywistości, a my potrzebni jesteśmy do płacenia podatków, żeby lepiej żyło się kolesiom.

  • 8: emigrant z IP: 79.163.215.* (2010-02-24 12:04)

    Pytanie - do czego wracać wszystko do gory nogami przewrocone ? Tu normalny czlowiek nie ma nic... nic... nic... Kazdy Nas skubie,niedlugo z nas tylko kości, a te ko sci mozna przerobić na mączkę kostną i znów wróci do łańcucha biologicznego ,ze w innej postaci.Marzylo sie bogactwo w UE i co z tego wyszlo ?. A u gory bawia sie w łańcuszek św.ANTONIEGO !! HA,ha,ha

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Wywiady i Komentarze

Wyszukaj w Panoramie Firm

Sonda:

Pomysł wymiany liczników prądu, na nowe "inteligentne", jest:

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter