Od kilku tygodni mamy stutysięczną armię zawodową. W stacjach kryzysowych i zagrożenia bezpieczeństwa państwa ma ją wspomagać 20 tys. żołnierzy Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Te są jednak dopiero tworzone. Wojskowe Komendy Uzupełnień (WKU) już rozpoczęły poszukiwanie ochotników. Na swoich stronach internetowych zamieszczają m.in. informacje na temat warunków wstąpienia do NSR.

– Do końca marca w jednostkach wojskowych dowódcy muszą określić wykaz stanowisk, które będą przeznaczone dla żołnierzy sił rezerwowych – mówi płk Stanisław Ruman, szef Zespołu do spraw Profesjonalizacji Sił Zbrojnych RP.

Jego zdaniem, do NSR będą powoływani wyłącznie doświadczeni żołnierze z określonymi kwalifikacjami. Nie mogą to być przypadkowe osoby.

– NSR powinny być adresowane do młodych osób, które pasjonują się wojskiem, a nie do emerytowanych żołnierzy – uważa jednak generał Roman Polko.

Osoby, które wcześniej w ogóle nie służyły w armii, również nie są bez szans na włącznie do NSR. Będzie to jednak możliwe dopiero od przyszłego roku, kiedy po raz pierwszy ruszy tzw. służba przygotowawcza.

– Wkrótce WKU rozpoczną wysyłanie do żołnierzy rezerwy znajdujących się w ewidencji wojskowej propozycji wstąpienie do NSR – potwierdza płk Stanisław Ruman. Pierwszych listów byli żołnierze powinni się spodziewać najprawdopodobniej w maju.