Do ośrodków pomocy społecznej w ostatnich miesiącach wpływa więcej wniosków o udzielenie wsparcia. Więcej osób ma też przyznawane zasiłki.

– W ubiegłym roku o tej porze mieliśmy 420 podań. Obecnie jest ich już 600 – mówi Henryk Boruta z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Oświęcimiu.

Marzena Socha, wicedyrektor MOPS w Dębicy, dodaje, że w tym roku zgłosiło się 200 nowych rodzin, które nie korzystały z pomocy społecznej. Z kolei w Augustowie zasiłki stałe otrzymuje 10 proc. osób więcej niż przed rokiem, gmina wypłaca też o 20 proc. więcej zasiłków okresowych, przeznaczanych głównie dla osób bezrobotnych.

– W tym roku w związku ze srogą zimą wyjątkowo dużo osób ubiega się o zasiłek celowy na zakup opału i żywności – mówi Teresa Dobko, dyrektor MOPS w Augustowie.

Niektóre gminy otrzymały z budżetu na ten rok niższe dotacje na zadania zlecone, w tym głównie na wypłatę zasiłków stałych i celowych. Mniej pieniędzy z własnych budżetów przeznaczą też na wypłatę zasiłków celowych. Tak jest m.in. w Dębicy i Przemyślu.

– W ubiegłym roku na wypłatę zasiłków okresowych wydaliśmy 1,7 mln zł. Na ten rok planujemy 1,2 mln zł, brakuje też nam 100 tys. zł na realizację usług opiekuńczych – mówi Mirosław Przewoźnik, dyrektor MOPS w Przemyślu.

Dodaje, że w ciągu roku może zabraknąć prawie 1 mln zł na wypłatę wszystkich świadczeń.

– Części osób i tak musimy odmawiać pomocy, bo wiąże nas kryterium dochodowe, które w ubiegłym roku zostało zamrożone na następne trzy lata – tłumaczy Mirosław Przewoźnik.

Teresa Dobko dodaje, że mimo mniejszego budżetu na zasiłki żadna uprawniona osoba nie będzie pozbawiona pomocy, ale na pewno obniżana będzie wysokość zasiłków.

– W związku z mniejszym budżetem przyjęliśmy, że zasiłek celowy będziemy przyznawać tylko raz na kwartał. Nie będzie też dublowania świadczeń, jeżeli osoba ma już przyznany zasiłek okresowy lub stały – mówi Marzena Socha.