Aż 88 proc. szpitali sprawdzonych przez Najwyższą Izbę Kontroli do badania pacjentów używa przestarzałych aparatów rentgenowskich. Najstarsze miały nawet 40 lat.
Publikacja: 11 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 11 lutego 2010, 17:53
NIK skontrolowała sprzęt i aparaturę medyczną w 53 szpitalach. Połowa z nich nie zachowywała należytej staranności w utrzymaniu ich właściwego stanu technicznego, bo nie przeprowadzała regularnej konserwacji. W ponad 80 proc. szpitali nie były przeprowadzane obowiązkowe testy sprzętu. Nie sprawdzano np. wiarygodności podawanych wyników w trakcie badania, co zdaniem NIK mogło powodować ich zafałszowywanie.
– W części szpitali sprzęt był użytkowany, mimo że wiedziano o niespełnianiu norm radiologicznych. To narażało pacjentów i personel medyczny na kontakt z nadmierną dawką promieniowania – mówi Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK.
To niejedyny problem kontrolowanych szpitali. 25 proc. pracowni, gdzie stosowano aparaty regnowskie, w ogóle nie posiadało zezwolenia na ich użytkowanie. Z raportu NIK wynika też, że placówkach brakuje rzetelnie prowadzonej dokumentacji potwierdzającej stan eksploatacji sprzętu i aparatury medycznej. Takie przypadki Izba zanotowała w ponad dziesięciu szpitalach.
– Z jednej strony pacjenci są leczeni przy wykorzystaniu starego sprzętu, a z drugiej nowoczesna aparatura jest nieużywana – dodaje Paweł Biedziak.
Z raportu NIK wynika bowiem, że niemal co trzecia placówka, mimo że posiada nowoczesny i drogie urządzenia, nie korzystała z nich nawet przez kilka lat. Do takiej sytuacji dochodziło m.in. w Poznańskim Ośrodku Usług Medycznych – sprzęt o wartości ponad 190 tys. zł nie był używany przez sześć lat. W Szpitalu Wojskowym w Opolu przez rok nikt nawet nie rozpakował sprzętu wartego prawie 600 mln zł (zestaw do pośredniej radiografii cyfrowej CR). Dyrektorzy szpitali podkreślają, że główną przyczyną nieskorzystania z zakupionego sprzętu jest brak właściwego personelu, który ma odpowiednie uprawnienia do jego obsługi.
1: sołtysowa z IP: 62.87.254.* (2010-02-11 07:32)
mówiłam i prosiłam naszego kochanego premiera, ministrem powinna zostać p.sawicka,od finansów p. misiak,kultury grzecho,zbycho lub rycho.
O co wam dzisiaj chodzi gazeto??? może taki artykuł o rozliczeniu tych w ministerstwie za ten stan.w naszym ośrodku zdrowia strzykawki chińskie, igły chińskie d@pa boli jak po lewatywie.
2: Wolny z IP: 83.22.102.* (2010-02-11 08:17)
Oto odpowiedź dlaczego tak jest: ten "niewłaściwy personel" pracuje w szpiitalu 5 godzin na starym sprzęcie, bo potem biegnie do niepublicznego zozu, którego włąścicielem jest jego szef w szpitalu, na kolejne 10 godzin pracować na właściwym sprzęcie. Podczas tych 5 godzin w szpitalu rozsiewa propagandę że tu jest sprzęt niebezpieczny, ale u nas po w niepublicznym za lepsze pieniądze jest sprzęt odpowiedni, lepszy. O tych kryminalnych praktykach wiedzą wszyscy, nikt z tym od wielu lat nic nie robi, więc ameryki nie odkryłem.
3: bulba z IP: 79.185.208.* (2010-02-11 08:52)
Szpitale leczą pacjentów starym sprzętem - nieprawda , protestuje !
Niektóre placówki zdrowia zostały wyposażone w NOWE ZESTAWY do eutanazji. -„Na sto zastosowań, dziewięćdziesiąt dziewięć zadziałało natychmiast”, ... „Tylko w jednym przypadku trzeba było pacjentkę troszkę przydusić poduszką”. -jak informuje netbird. pl
Ze względu na wysokie koszty urządzenia resort zdrowia nie będzie w stanie w pełni zaspokoić potrzeb wszystkich ośrodków zdrowia, Do końca tego roku w zestawy zostanie wyposażone jedynie Pogotowie Ratunkowe w Łodzi i niektóre szpitale kliniczne. W pozostałych placówkach eutanazja wciąż jeszcze będzie się musiała odbywać tak jak dotychczasowo, poprzez zaniedbanie.
-„Zapotrzebowanie jest ogromne”, twierdzi minister zdrowia, Ewa Kopacz.
-„Dlatego będziemy zabiegać o podwyższenie obowiązkowej stawki ubezpieczeniowej tak, by w przyszłym roku każdy pacjent mógł choćby raz nieodpłatnie skorzystać z zestawu do pozbawienia się życia”.
4: Neni. P. z IP: 89.17.224.* (2010-02-13 20:03)
A kobiety niech się prześwietlają starymi mammografami. Dopiero wtedy wzrośnie wykrywalność raka piersi. Nawet tam, gdzie ich dotąd nie było.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.