Ponad 20 tys. rodzin, które nie dostały pieniędzy, znów może się o nie starać.
Publikacja: 10 lutego 2010, 08:52 Aktualizacja: 10 lutego 2010, 09:07
To była rzeczywiście ekspresowa nowelizacja. Tydzień temu premier Donald Tusk polecił swoim ministrom przygotowanie zmian obowiązujących od 1 listopada 2009 r. zasad przyznawania becikowego.
I już na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął taki projekt. W ciągu miesiąca ma szanse stać się obowiązującym prawem.
Decyzja premiera wynikała z publikacji prasowych, m.in. DGP i Gazety Wyborczej, które opisywały zamieszanie, jakie wywołała listopadowa zmiana przepisów. Zgodnie z nimi osoby zgłaszające się po becikowe, nawet jeśli ich dziecko urodziło się rok wcześniej, muszą udowodnić, że od dziesiątego tygodnia ciąży pozostawały pod opieką lekarza. Wiele osób o tym nie wiedziało. Niedoinformowani byli także sami lekarze. Często rodzice dopiero w ośrodku pomocy społecznej dowiadywali się o nowym wymogu. Rząd szacuje, że z różnych przyczyn od 1 listopada gminy odmówiły przyznania becikowego już 23 tys. osób.
Jak zmienią się przepisy? Do 31 grudnia 2011 r. będą łagodniejsze. Wystarczy, że rodzic przedstawi w gminie zaświadczenie potwierdzające poddanie się ciężarnej matki przynajmniej jednemu badaniu lekarskiemu w trakcie ciąży. Ale zliberalizowane przepisy będą obowiązywać tylko do 2012 r. Przez ten czas rząd ma przeprowadzić kampanię informacyjną o konieczności przeprowadzania profilaktycznych badań w czasie ciąży. Potem powrócą ostrzejsze wymagania.
1: Nie dziekuję -niech sobie Donald sam zrobi z IP: 84.234.1.* (2010-02-10 09:09)
--??? POdwyżke!
2: Dorota z IP: 79.189.180.* (2010-02-10 12:41)
Czyli wystarczy jak taka mamuśka pójdzie na jedno badanie nawet w 8miesiącu i już ma becikowe?
Powinni przesunąć granice z 10tygdoni na np. 12-14tygodni.
14tydzień ciąży to już 3,5 miesiąca. Naprawdę bardzo rzadko zdarza się by kobieta była nieświadoma ciąży np. w 4 miesiącu.
A po za tym wszystkim, koszty badań w okresie ciąży i sama wyprawka często przekracza kilkukrotnie te 1000zł.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.