W placówkach ochrony zdrowia rejestracja pacjentów powinna działać codziennie w wyznaczonych godzinach. Jednak kierownicy części szpitali i przychodni wybierają łatwiejsze dla nich rozwiązanie. Wyznaczają określone daty, kiedy można zapisać się do konkretnego specjalisty. To prowadzi do takich sytuacji, że na początku stycznia część placówek ogłasza zapisy na I kwartał tego roku. Jeżeli pacjent nie zdąży w danym dniu zapisać się do lekarza, to na kolejną szansę musi czekać do końca marca, kiedy rejestracja ponownie będzie przyjmować zgłoszenia na II kwartał tego roku.

Zdaniem Krystyny Kozłowskiej, rzecznika prawa pacjenta, takie działanie jest całkowicie niezgodne z obowiązującym prawem. W tej sprawie wysłała list do wszystkich organów założycielskich placówek ochrony zdrowia. Trafił on do marszałków, wojewodów, resortu spraw wewnętrznych, rektorów uczelni medycznych oraz Ministerstwa Obrony Narodowej.

– List rzecznika trafił do resortu. Zwróciliśmy się więc do podległych nam placówek z informacją, że wyznaczanie odgórnego terminu rejestracji jest niezgodne z prawem i zobowiązaliśmy te, które taki system stosowały, do zaprzestania tego procederu – potwierdza Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Z danych uzyskanych w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta wynika, że do wczoraj trafiło do niego 25 sygnałów od pacjentów, którzy wskazali konkretne placówki (w tym pięć szpitali), które ograniczają możliwość rejestracji do specjalistów.