"Komendy wojewódzkie wypłacają już pieniądze policjantom" - powiedział Sokołowski. Jak dodał, o dodatkowe fundusze starało się zarówno kierownictwo policji, jak i MSWiA.

"Te pieniądze są dla nas bardzo ważne, umożliwią bowiem wejście w Nowy Rok praktycznie bez żadnych zobowiązań" - dodał rzecznik. Jak podkreślił, jest to też ważne ze względu na budżet policji w 2010 r., który, mimo że jest wyższy od tego z 2009 r., "nadal jest budżetem trudnym".

Służby mundurowe, w tym policjanci, mają ok. 20 świadczeń dodatkowych (dodatki mieszkaniowe, do dojazdów, remontowe itp.). Zaległości w ich wypłacie - w tej formacji - 31 października wynosiły 127,5 mln zł, z czego wymagalne ok. 90 mln. Pod koniec listopada wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska poinformowała, że resort dąży do tego, by do końca roku policjanci otrzymali zaległe świadczenia, na ten cel miały zostać przeznaczone pieniądze z oszczędności różnych ministerstw oraz od wojewodów. Wiceminister szacował, że kwota ta wyniesienie ok. 200 mln zł - według danych KGP razem z grudniowymi zaległości w świadczeniach miały wynieść 163 mln zł, a pieniądze na odprawy - 35 mln zł.

Pierwszego grudnia właśnie z powodu zaległych świadczeń przed kancelarią premiera manifestowało ok. 5 tys. policjantów. Domagali się wypłaty zaległych świadczeń do końca roku oraz odstąpienia od kolejnych cięć w budżecie policji na rok 2010 i grozili masowymi protestami oraz zasypywaniem sądów pozwami o wypłatę należnych świadczeń, jeśli ich żądania nie zostaną spełnione.

18 grudnia wiceminister finansów podpisała pierwszy wniosek ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera o dodatkowe środki finansowe dla policji - w sumie o 122 mln zł.