Gmina musi skierować do powiatowego urzędu pracy wniosek o aktywizację zawodową dłużnika, jeżeli nie płaci on alimentów ze względu na brak pracy. Taki rodzic otrzymuje propozycje zatrudnienia, udziału w szkoleniach lub stażach, może też zostać kierowany do robót publicznych lub prac społecznie użytecznych. Jeżeli odmówi, gmina zwraca się do starosty o odebranie mu prawa jazdy i kieruje wniosek do prokuratora.

– W ciągu tego roku zostały uproszczone procedury zgłaszania przez nas dłużnika do urzędu pracy. Możemy mu też odebrać prawo jazdy za odmowę skorzystania z jakichkolwiek form aktywizacji – mówi Teresa Dobko, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Augustowie.

Anna Woźniak-Jackowska z Powiatowego Urzędu Pracy we Włocławku wskazuje, że dłużnicy są traktowani ze szczególną uwagą i to im w pierwszej kolejności jest proponowanych wiele ofert pracy.

– Z ponad 800 dłużników zgłoszonych do nas w tym roku prawie połowa jest już z różnych powodów wyrejestrowana. Dłużnicy często nie stawiają się u pracodawcy, przynoszą nam zwolnienia lekarskie o przeciwwskazaniach w udziale w konkretnych szkoleniach – mówi Anna Woźniak-Jackowska.

Tomasz Sobieraj, wicedyrektor PUP w Koszalinie, dodaje, że niektórzy dłużnicy wprost mówią, że mają zawód i nie potrzebują przekwalifikowania. Nie podejmują jednak legalnej pracy, bo wtedy część ich pensji zajmie komornik na poczet zaległych alimentów.