Szkolenia grupowe droższe niż 14 tys. euro muszą być organizowane przez urząd pracy na podstawie ustawy – Prawo zamówień publicznych.

Joanna Winkler, kierownik działu szkoleń w urzędzie pracy w Bytomiu, podkreśla, że dopiero kiedy środki z Funduszu Pracy (FP) trafią do urzędu pracy, może on skierować zamówienie publiczne do firm szkoleniowych o przeprowadzenie szkolenia grupowego dla bezrobotnych. Minister pracy i polityki społecznej podejmuje decyzję o przyznaniu pieniędzy z funduszu dopiero w koło marca.

– W tym roku otrzymaliśmy pieniądze pod koniec lutego – przypomina Małgorzata Bąbolewicz, zastępca dyrektora urzędu pracy w Płocku.

Tańsze szkolenia, których koszt nie przekracza 14 tys. euro, nie wymagają przeprowadzenia procedury zamówienia publicznego. Najczęściej jednak koszt szkoleń grupowych przekracza tę kwotę. Wystarczy, że 15 osób weźmie udział w kursie na motorniczego tramwaju, gdzie szkolenie jednego kursanta to 5,5 tys. zł, i już całkowity koszt szkolenia przekracza tę kwotę.

Zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych urzędy pracy muszą złożyć jedną ofertę na wszystkie szkolenia grupowe, które chcą zorganizować w danym roku. W I kwartale roku przedstawiają one oferty dla firm szkoleniowych na organizacje kursów np. dla spawaczy, księgowych, kierowców wózków widłowych, prawa jazdy kategorii C+E czy z zakresu robót budowlanych.

– U nas wszystkie szkolenia grupowe podlegają zamówieniom publicznym – potwierdza Maciej Bątkiewicz, zastępca kierownika działu rynku pracy w Urzędzie Pracy m.st. Warszawa.

Rygorom ustawy – Prawo zamówień publicznych nie podlegają inne niż szkolenia grupowe instrumenty, które pozwalają na aktywizowanie bezrobotnych. Bez zamówień publicznych są organizowane szkolenia indywidualne. Urząd pracy może również refundować wydatki, jakie firmy poniosły na doposażenie lub wyposażenie miejsca pracy zatrudnionego przez nich bezrobotnego czy dotacje dla bezrobotnych na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Dyrektorzy urzędów pracy mogą w styczniu czy lutym wydawać na nie pieniądze, mimo że nie mają na to środków z Funduszu Pracy.

– Można zaciągać zobowiązania na ten cel, ale do kwoty nie wyższej niż 1/12 środków przyznanych na to z FP w bieżącym roku – mówi Tomasz Zawiszewski, zastępca dyrektora urzędu pracy ds. rynku pracy w Bydgoszczy.

367 mln zł jest przewidziane w 2010 roku w Funduszu Pracy na szkolenia