Wczoraj posłowie uchwalili nowelizację tzw. ustawy podwyżkowej, która gwarantuje przedłużenie na kolejne lata przepisów dotyczących wzrostu wynagrodzeń dla pracowników służby zdrowia. Teraz ustawą musi zająć się Senat.

Posłowie przegłosowali m.in. poprawkę, która znosi maksymalny 40 proc. limit podwyżek, jakie mogą być przyznawane poszczególnym grupom pracowników. Zdaniem Bolesława Piechy, wiceministra zdrowia oznacza to, że wraz z wejściem w życie nowelizacji ustawy dyrektorzy szpitali będą musieli np. na nowo negocjować ze związkami zawodowymi warunki wzrostu wynagrodzeń.

- Może to spowodować, że dysproporcje w zarobkach, zwłaszcza pracowników wykonujących świadczenia zdrowotne, mogą być jeszcze większe niż obecnie - uważa wiceminister zdrowia.

Posłowie nie zgodzili się natomiast na poprawkę, która zakłada, żeby dyrektorzy szpitali mogli przeznaczyć z nadwyżki uzyskanej z Narodowego Funduszu Zdrowia aż 85 proc. wyłącznie na wzrost pensji pracowników wykonujących świadczenia zdrowotne (np. lekarzy, pielęgniarek i położnych).

Nowelizacja ubiegłorocznej ustawy podwyżkowej przewiduje również wzrost wskaźnika kosztów pracy, który decyduje o wysokości środków przypadających na podwyżki dla wszystkich rodzajów szpitali. Oznacza to, że jeszcze w tym roku do niektórych szpitali trafią dodatkowe pieniądze na ten cel. Z danych NFZ wynika, że będzie to 100 mln zł, natomiast w 2008 roku - około 400 mln zł.

Dominika Sikora

dominika.sikora@infor.pl