„UWAGA GRYPA! Koniecznie wzmocnij swój organizm i uchroń się przed chorobą! Poznaj dietę, która zwiększy twoją odporność. Ślij DIETA na 73001. Koszt SMS-a 3,66 zł” – takie SMS-y otrzymują w ostatnich dniach Polacy.

Gdy proszą o wysłanie porady, dowiadują się, że „spożywanie ostrych potraw, picie ziół może znacznie uodpornić organizm, tworząc naturalną ochronę przed wirusem”. Firma MNI Premium, która jest operatorem usługi, nie chce zdradzić, ile osób z niej skorzystało. Nie wiadomo też, ilu Polaków zdecydowało się zapłacić ponad 30 zł, by poznać wynik internetowego testu, jaką mają szansę, że zachorują na grypę i umrą.

Wiadomo za to, jak bardzo wzrosły ostatnio obroty aptek. Jak podaje firma badawcza Pharma Expert, od początku listopada codziennie, oprócz weekendów, apteki szturmuje nawet 2,5 mln osób. – Już w październiku kupujących leki było tak dużo, że musieliśmy o 100 mln zł zwiększyć roczne szacunki zysków w tej branży – mówi Piotr Kula, szef Pharma Expert. – I już widzimy, że i tak musimy je ponownie podnieść – dodaje Kula.

Według szacunków portalu Money.pl do końca roku na leki przeciw grypie i przeziębieniu wydamy o 600 mln zł więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Już w październiku sprzedaż lekarstw w porównaniu z październikiem 2008 r. wzrosła o ponad 5 proc., a tych bez recepty aż o blisko 15 proc. – A przecież dopiero w listopadzie zaczęła się prawdziwa epidemia. Wszystko wskazuje na to, że z powodu grypy to będzie rekordowy rok na rynku farmaceutycznym – dodaje Kula.

Zarabiają też supermarkety. – Wprowadziliśmy do sprzedaży maseczki higieniczne. Sześć sztuk kosztuje u nas 3,69 zł. Zainteresowanie jest spore – mówi Dorota Patejko z Auchan. Maseczki, żele, płyny, a nawet lampy antybakteryjne od kilku dni można znaleźć na półkach także sieci Real. Najdalej jednak poszedł Lidl, który podpisał umowę z głównym inspektorem sanitarnym oraz z Narodowym Instytutem Zdrowia Publicznego. Dzięki niej wydał i rozdał ponad 2 mln ulotek z programem profilaktyki grypy oraz... reklamą środków higienicznych i maseczek. Te okazały się prawdziwym hitem. 19 tys. sztuk maseczek, które pojawiły się w dziesięciu marketach Lidl, rozeszły się już pierwszego dnia sprzedaży.