Tegoroczna zmiana przepisów powoduje, że więcej osób i gmin jest zainteresowanych zakładaniem spółdzielni socjalnych.
Publikacja: 20 października 2009, 03:00
Od lipca założycielami spółdzielni mogą być nie tylko osoby zagrożone wykluczeniem społecznym, tj. długotrwale bezrobotne, niepełnosprawne, ale też samorządy i organizacje pozarządowe. Takie m.in. zmiany wprowadziła nowelizacja ustawy z 27 kwietnia 2006 r. o spółdzielniach socjalnych (Dz.U. nr 94, poz. 651). Możliwość zakładania spółdzielni przez gminy czy osoby prawne ma się przyczynić do powstawania większej liczby nowych spółdzielni. Wkrótce założycielem takiej spółdzielni zostanie gmina Byczyna.
– Będzie ona wzorowana na naszej spółdzielni, która działa już od 2005 roku i nieprzerwanie prowadzi opłacalną działalność – mówi Anna Bogusławska ze Spółdzielni Socjalnej Byczyna.
Dodaje, że spółdzielnia korzysta już z innych udogodnień, które wprowadziła nowelizacja ustawy, jak np. zwiększenie limitu osób, które mogą być członkami spółdzielni, a nie należą do grupy osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.
– Zwiększyliśmy ten limit z 20 proc. do maksymalnego poziomu 50 proc. Zatrudniamy też specjalistów nie na podstawie spółdzielczej umowy o pracę, ale na umowę zlecenia – mówi Anna Bogusławska.
Z kolei spółdzielnie zrzeszone w Stowarzyszeniu WAMA-COOP chcą składać wnioski do starosty o refundację z Funduszu Pracy składek na ubezpieczenia społeczne zatrudnionych w niej osób – w pełnej wysokości przez 24 miesiące i potem częściowej przez 12 miesięcy.
– Zrobilibyśmy to już teraz, ale czekamy na rozporządzenie określające wzór wniosku, który trzeba złożyć u starosty – mówi Dariusz Węgierski, prezes Stowarzyszenia WAMA-COOP.
Zdaniem Lidii Klekockiej, prezes Bytomskiej Spółdzielni Socjalnej, samorządy za mało wspierają działania spółdzielni. Prowadzona przez nią spółdzielnia składa na podstawie nowych przepisów wniosek o udzielenie dotacji, z której chce pokryć dług z tytułu nieopłaconego czynszu. Wcześniej urząd miasta odmówił takiego wsparcia.
– Samorządy muszą mieć większą świadomość korzyści, jakie lokalnej społeczności daje założenie i działalność takiej spółdzielni, oraz częściej je wspierać, np. zlecając realizację usług – uważa Przemysław Piechocki, prezes Stowarzyszenia na rzecz Spółdzielni Socjalnych.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: KROPKA z IP: 83.21.26.* (2009-10-20 09:52)
CZY SPÓDZIELNIA JEST DOBRA NA WSZYSTKO ?
Cyt: ..."Możliwość zakładania spółdzielni przez gminy czy osoby prawne ma się przyczynić do powstawania większej liczby nowych spółdzielni. Wkrótce założycielem takiej spółdzielni zostanie gmina ..."...
W TYM PRZYPADKU PRZYSZŁY MI NA MYŚL WSPOMNIENIA Z LAT 50-tych. WTEDY TO TEŻ KAŻDY BZDURNY ARGUMENT BYŁ DOBRY, ABY PRZEKONAĆ LUB ZMUSIĆ LUDZI DO ZAKŁADANIA I WSTĘPOWANIA DO TZW. "SPÓŁDZIELNI PRODUKCYJNYCH". KORZYŚĆ Z TEGO BYŁA TAKA, JAK W CYTOWANEJ WYPOWIEDZI. SPÓLDZIELNI MA BYĆ WIĘCEJ , BO TO JEST DOBRE (dla kogo ?)! BĘDZIE KASA OD RZĄDU (z naszych podatków)! KIEDYŚ OPORNEMU CHŁOPU ZABIERANO WSZYSTKO CO MIAŁ, A ZA SAM SPRZECIW LUB KRYTYKĘ WŁADZY WSADZONO GO DO PUDŁA.
DZISIAJ CZASY SIĘ NIECO ZMIENIŁY, JEDNAK MODEL DZIAŁANIA spryciarzy JEST CIĄGLE TEN SAM. SPÓŁDZIELNIE ROSNĄ, SĄ DOTOWANE PRZEZ RZĄD, POTEM ZAMYKA SIĘ PREZESA (za przewałki) I OGŁASZA UPADŁOŚĆ. NIC NOWEGO POD SŁOŃCEM !
CZY MY NAPRAWDĘ W TYM ŻYCIU JUŻ NICZEGO SIĘ NIE NAUCZYMY ?
CZY TO NIE JEST tak NAPRAWDĘ WYŁĄCZNIE SPOSÓB NA SKUBANIE CHUDEJ JUŻ Z BIEDY GĘSI ?
2: A co z kaczorami??? z IP: 87.206.165.* (2009-10-20 14:07)
Kaczory dojdą do władzy i ROZDADZĄ ICH MAJĄTEK.
3: ewab z IP: 80.55.90.* (2010-01-12 14:33)
nie pracuję od lat, starałam sie o dotację ze środów unijnych na założenie własnej działalności ale nic z tego. zastanawiam sie nad sółdzielnią. jakie są korzyści z ytworzenia takiej spółdzielni?

Narodowy Fundusz Zdrowia teoretycznie umożliwia przesłanie wniosków o europejską kartę ubezpieczenia zdrowotnego drogą elektroniczną. Tyle że odpadają te, na których brakuje... własnoręcznego podpisu.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?