Trzy stowarzyszenia skupiające ratowników medycznych przygotowały projekt ustawy, który reguluje zasady wykonywania tego zawodu.

– Obecnie przepisy określające i normujące zawód ratownika są zawarte w kilku odrębnych aktach prawnych. Nasz projekt jest próbą stworzenia spójnego dokumentu obejmującego wszystkie te przepisy – mówi Jarosław Sebastian Kuc, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Ratowników Medycznych.

Projekt został przesłany do Ministerstwa Zdrowia. Jak na razie nie zapadła jednak decyzja, czy stanie się on projektem rządowym.

– Ta sprawa będzie omawiana na najbliższym posiedzeniu kierownictwa resortu – zapewnia Piotr Olechno, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia.

Sprawa wydaje się jednak trudna do przeprowadzenia, bo w resorcie od ponad roku trwają prace nad projektem ustawy o niektórych zawodach medycznych. Projekt ten reguluje dostęp do 23 różnych zawodów, w tym również ratowników.

– Resort zdrowia chce za pomocą jednej ustawy regulować dostęp do tak różnych zawodów, jak dietetyk, logopeda, fizjoterapeuta czy optyk. Uważamy, że ratownicy, jako przedstawiciele pracowników medycznych, powinni mieć odrębną ustawę, tak jak lekarze czy pielęgniarki – dodaje Jarosław Sebastian Kuc.

Nad projektem ustawy o niektórych zawodach medycznych pracuje departament nauki i szkolnictwa wyższego. Pierwsza jego wersja została przesłana do konsultacji zewnętrznych jeszcze w sierpniu 2008 r. W lutym projekt trafił pod obrady rządu, ale nie został przyjęty. Od tamtej pory nie ma informacji, kiedy projekt w poprawionej wersji będzie gotowy.

W tej samej sprawie projekt ustawy w Sejmie złożyli posłowie PiS. Jeszcze w ubiegłym roku odbywało się jego pierwsze czytanie. Dalsze prace zostały wstrzymane do momentu, aż do parlamentu trafi rządowy projekt ustawy w tej sprawie.

Zarówno rządowy projekt, jak i poselski miały dotyczyć ponad 100 tys. pracowników. Zgodnie z nimi pracownicy wykonujący jeden z ponad 20 zawodów medycznych opisanych w ustawie musieliby posiadać odpowiednie wykształcenie oraz być wpisanymi do specjalnego rejestru. Bez spełnienia tych wymogów nie mogliby pracować m.in. jako logopedzi, masażyści, dietetycy czy fizjoterapeuci. Rejestr miałby prowadzić minister zdrowia. Za wpis do niego pracownik musiałby zapłacić około 50 zł (zgodnie z rządową propozycją).

1,7 mld zł przeznaczy budżet w 2010 roku na system ratownictwa medycznego